Polska i Francja przystępowały do tego meczu z dwoma zwycięstwami w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, wcześniej odbyło się spotkanie zespołów, które oba mecze przegrały. W nim Słowenia przegrała po tie-breaku z USA, co spowodowało opóźnienie pojedynku o złoty medal.
Pierwszy set dla Francji
Spotkanie nie rozpoczęło się dobrze dla Polaków. Od stanu 3:3 świetnie serwował Francois Huetz, posłał dwa asy i Francja wyszła na prowadzenie 7:3. Po bloku na Tomaszu Fornalu było 6:10 i grę przerwał Nikola Grbić. Przewaga rywali wzrosła po zatrzymaniu Bartłomieja Bołądzia (7:12). Od tego momentu biało-czerwoni zaczęli odrabiać stratę. Theo Faure trzy razy z rzędu został zablokowany i przy stanie 11:12 czas wziął Andrea Giani.
Polacy doszli do remisu 19:19, wtedy czas wziął Andrea Giani, a po nim podopieczni Grbicia wyszli na prowadzenie 20:19. Niestety w samej końcówce lepsi byli Francuzi. Asa serwisowego na 20:21 posłał Brizard, a później to samo zrobił Henno i było 21:24. Partia ostatecznie zakończyła się wynikiem 22:25 po dobrym uderzeniu Faure.
Świetna druga partia w wykonaniu Polaków
Biało-czerwoni zdecydowanie weszli na wyższe obroty w drugim secie. Po zaciętym początku odskoczyli na trzy punkty po asie serwisowym Kamila Semeniuka i przy stanie 8:5 grę przerwał selekcjoner Francuzów. Gra toczyła się później w miarę punkt za punkt i Polacy utrzymywali przewagę. Po bloku na Clevenot (14:9) znowu czas wziął Andrea Giani.
Podopieczni Nikoli Grbicia jednak nie wybili się z rytmu. Na 17:12 zaatakował Kewin Sasak, który chwilę wcześniej wszedł na parkiet, ale po powrocie do gry świetnie radził sobie też Bartłomiej Bołądź. Jego dobre ataki, w połączeniu z asem serwisowym Tomasza Fornala, dały wynik 21:14. Dwa skuteczne ataki polskiego atakującego dały piłki setowe, a partia zakończyła się wynikiem 25:17 po nieudanej zagrywce Faure.
Biało-czerwoni utrzymali rytm. Pewnie wygrali w trzecim secie
W trzecim secie ponownie Polacy jako pierwsi odskoczyli z wynikiem. Po dobrych atakach Fornala i Bołądzia oraz błędzie Magnina było 10:6 i czas wziął Giani. Kolejną przerwę selekcjoner Francji wykorzystał przy stanie 14:8, kiedy w ataku pomylił się Boyer. Polacy imponowali przede wszystkim grą w bloku, co rusz zatrzymywali rywali i po kolejnej "czapie" było już 19:11.
Asa dorzucił Artur Szalpuk, a kolejny blok zaprezentował Fornal i Polska prowadziła 21:11. Boyer zdobył dwa punkty z rzędu i nieco zmniejszył różnicę, ale środkiem odpowiedział Szymon Jakubiszak. Henno zepsuł zagrywkę, co dało piłki setowe (24:15). Ta odsłona zakończyła się już przy pierwszej okazji, bo na kontrze kapitalnie zagrał Sasak.
Znakomita końcówka Polaków, wygrana z Francją i triumf w całym Memoriale
Biało-czerwoni poszli za ciosem i po błędzie Francuzów prowadzili już 4:1, a kiedy przez blok przebił się Semeniuk, było już 6:3, ale po złym uderzeniu Fornala przewaga stopniała do punktu (6:5). Polacy znowu odskoczyli po dobrym fragmencie i przy stanie 10:6 grę przerwał Giani. Pothron zakończył długą akcję i rywale zbliżyli się na dwa punkty (14:12).
Polacy znowu odskoczyli w najważniejszym momencie. Boyer został zatrzymany i przy wyniku 20:14 czas wziął selekcjoner Trójkolorowych. Biało-czerwoni utrzymali swoją przewagę, a set zakończył się wynikiem 25:20 dla Polski. Polska wygrała cały Memoriał Huberta Jerzego Wagnera, pokonując wcześniej Słowenię i USA.
