Sportowy dziennik "A Bola" ustalił, że choć 18-latek z Białegostoku trenował ze swoja drużyną w poniedziałek, to jutro powinien przejść ostateczne badania, które zadecydują o jego udziale w meczu na szczycie przeciwko "Orłom" z Lizbony.
Stołeczna gazeta ustaliła, że choć Pietuszewski wciąż figuruje w biuletynie klinicznym sztabu medycznego Porto, to jednak istnieje szansa na jego występ w meczu przeciwko Benfice.
Według sportowego dziennika, sztab szkoleniowy bierze też pod uwagę możliwość zagrania w klasyku duńskiego pomocnika Victora Froholdta, który po uderzeniu w głowę przez gracza Moreirense, 4 września trafił z urazem na kilka dni do szpitala.

Komentatorzy stacji Sport TV przypominają, że ostatni klasyk rozegrany na stadionie w Lizbonie 8 marca przyniósł dwubramkowy remis. Przypomniała, że strzelony wówczas przez Pietuszewskiego gol został uznany przez kibiców FC Porto za najładniejszą bramkę sezonu.
Wprawdzie pod koniec sierpnia, po trzech tygodniach absencji spowodowanej kontuzją mięśnia prawego uda, reprezentant Polski powrócił do ośrodka treningowego FC Porto Olival w Gaii, ale kolejne dni spędzał na treningach indywidualnych.
Pietuszewski został sprowadzony do FC Porto z Jagiellonii Białystok w styczniu br., stając się trzecim polskim graczem w ekipie z północy Portugalii, obok obrońców Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. 17-letni wówczas skrzydłowy szybko przebił się do podstawowego składu przyczyniając się do zdobycia przez "Smoki" mistrzostwa Portugalii.
W dwóch ostatnich meczach wygranych przez FC Porto bramki zdobywali jego rodacy. Z Moreirense gola strzelił Bednarek, zaś z Casa Pia – Kiwior.
FC Porto prowadzi w tabeli ligi portugalskiej z kompletem 18 punktów. Dwa mniej ma druga w klasyfikacji Benfica.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

