Nie tracąc czasu podczas tej długiej podróży na południe, Real Sociedad objął prowadzenie już w 11. minucie po pierwszym golu Joba Ochienga dla klubu. Pierwszy rzut rożny gości został wybity tylko do Carlosa Solera, który miękko odegrał piłkę w pole karne, a Ochieng prawą nogą wpakował ją pod poprzeczkę Elche, dając Baskom pierwsze wyjazdowe prowadzenie w tym sezonie.
Sprawdź szczegóły meczu Elche - Real Sociedad
Luka Sucić spróbował następnie szczęścia z dystansu, ale jego strzał obronił Matias Dutiro. Elche zaczęło jednak coraz śmielej atakować, a wypożyczony z Brighton Facundo Buonanotte uderzył prosto w Unaia Marrero z 25 metrów, zanim Ezequiel Ponce spudłował z dogodnej pozycji w polu karnym. Sociedad otrzymał wyraźny sygnał ostrzegawczy i zareagował.
W 31. minucie podwyższył prowadzenie, gdy Yangel Herrera wykorzystał serię błędów w defensywie Elche. Słabe przyjęcie kapitana Pedro Bigasa przechwycił Ochieng na prawym skrzydle, a następnie dograł do Herrery. Jego strzał z pierwszej piłki nie był mocny, ale jakimś cudem prześlizgnął się pod Dutiro i wpadł do siatki przy słupku.

La Real nie zamierzał poprzestać na dwóch golach i jeszcze przed przerwą zagroził po raz kolejny, gdy były napastnik Wolves Goncalo Guedes wyszedł sam na sam, ale jego strzał obronił Dutiro, naciskany przez Bigasa. Po przerwie tempo gry spadło, ale po godzinie gry wydarzenia nabrały tempa w dramatycznej pięciominutowej sekwencji.
Sociedad wydawał się zdobyć trzeciego gola wbrew przebiegowi gry, gdy Luka Sucić pokonał Dutiro. Jednak po analizie VAR sędzia Miguel Angel Ortiz Arias nie tylko nie uznał bramki, ale także pokazał czerwoną kartkę rezerwowemu Jonowi Martinowi za zagranie ręką, które uniemożliwiło napastnikowi Elche Abielowi Osorio zdobycie bramki w klarownej sytuacji.
Gospodarze niemal natychmiast zmniejszyli straty za sprawą Thomasa Lemara, który – debiutując na wypożyczeniu z Atletico Madryt – uderzył prawą nogą przy słupku z 20 metrów.
Elche doprowadziło do wyrównania na nieco ponad kwadrans przed końcem. Dośrodkowanie z woleja Tete Morente w pole bramkowe trafiło do Fera Nino, który wpakował piłkę do siatki klatką piersiową niemal z linii bramkowej.
Nino i Lucas Cepeda sprawdzili jeszcze czujność Marrero, a Osorio minimalnie chybił z woleja lewą nogą, zanim Sociedad grający w dziesiątkę zaskoczył gospodarzy w 90. minucie. Sucić tym razem nie dał się zatrzymać VAR-owi – w końcówce wbiegł w pole karne i potężnym strzałem lewą nogą umieścił piłkę w siatce przy słupku.
To nie był jednak koniec emocji, bo w doliczonym czasie gry Nino był bliski wyrównania. Tym razem jego strzał głową z bliska kapitalnie obronił Marrero.
Sociedad przystąpi teraz do niedzielnego meczu u siebie z Atletico Madryt z serią trzech spotkań bez porażki, natomiast Elche w sobotę zagra na wyjeździe z będącym w formie Athletic Club, wciąż szukając pierwszego zwycięstwa w sezonie i podtrzymując niechlubną serię, w której w każdym meczu jako pierwsze traci gola.

