RPA przygotowane na trudny mecz otwarcia Mistrzostw Świata przeciwko gospodarzom z Meksyku

Selekcjoner Republiki Południowej Afryki Hugo Broos rozmawia z mediami
Selekcjoner Republiki Południowej Afryki Hugo Broos rozmawia z mediamiREUTERS/Henry Romero

Selekcjoner Republiki Południowej Afryki Hugo Broos wezwał swoich zawodników, by w czwartek odcięli się od spodziewanego dopingu gospodarzy podczas meczu otwarcia Mistrzostw Świata przeciwko Meksykowi.

Broos wróci na Estadio Azteca w wyjątkowych okolicznościach, gdy poprowadzi Republikę Południowej Afryki w wymagającym starciu grupy A w Meksyku.

Były reprezentant Belgii miał okazję doświadczyć na własnej skórze hałasu na Azteca podczas finałów w 1986 roku w Meksyku, gdzie zagrał w meczu otwarcia Czerwonych Diabłów przeciwko gospodarzom.

Broos spodziewa się podobnej atmosfery w czwartek, w spotkaniu, które uważa za kluczowe dla szans Republiki Południowej Afryki na wyjście z grupy.

"Na stadionie będzie tłum, a wsparcia z naszej strony nie będzie zbyt wiele" - powiedział Broos. "To duży atut dla nich (Meksyku)".

"Będą mieli 85 tysięcy Meksykanów, którzy będą krzyczeć i śpiewać. My musimy skupić się na swojej grze. Jeśli nam się to uda, jeśli nie damy się ponieść hałasowi 85 tysięcy Meksykanów, możemy rozegrać dobre spotkanie".

Broos uważa, że Meksyk to zespół, który trzeba pokonać w grupie A.

"Myślę, że wygrali prawie wszystkie z ostatnich 10 spotkań" - powiedział Broos o "El Tri". "To drużyna pewna siebie... są najlepsi w tej grupie. Jutro czeka nas więc bardzo trudny mecz. Musimy zagrać na najwyższym poziomie, ale zapewniam, że nasz zespół jest gotowy walczyć o każdy metr i każdą piłkę".

Broos przyznaje jednocześnie, że nie jest zwolennikiem rozszerzonego formatu Mistrzostw Świata z udziałem 48 drużyn, wskazując na wyczerpujący harmonogram podróży, w tym mecze w Atlancie i Monterrey.

"To trochę za dużo, gdy gra się z 48 krajami" - powiedział. "40 lat temu Mistrzostwa Świata odbywały się w Meksyku, ale teraz mamy nowoczesne czasy i musimy się dostosować. To bardziej męczące niż poprzedni mundial, gdy było mniej drużyn, ale musimy to zaakceptować".

Meksyk rozegrał już siedem meczów otwarcia Mistrzostw Świata, ale jeszcze żadnego nie wygrał – trener Javier Aguirre zapowiedział, że chce to zmienić.

"Musimy przełamać tę statystykę" - powiedział Aguirre na konferencji prasowej przed meczem. "Nie znałem tego faktu, podzielę się nim z zawodnikami. To będzie dla nich dodatkowa motywacja".

W czwartek Aguirre ponownie przeżyje emocje związane z grą na mundialu na własnej ziemi, 40 lat po tym, jak występował jako piłkarz w 1986 roku.

"Odkąd przyjechałem 22 miesiące temu, nie przeżyłem większych emocji niż ponowne doświadczenie Mistrzostw Świata u siebie" - powiedział 67-letni szkoleniowiec.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen