Rzeczniczka PKOl dla PAP: wszyscy olimpijczycy z miejsc 4-8 kwestie "tokenowe" mają rozliczone

Radosław Piesiewicz (L) i Kacper Tomasiak (P). Zawodnicy otrzymali nagrody od PKOL oraz sponsora – giełdy kryptowalut Zonda. Warszawa, 11.04.2026.
Radosław Piesiewicz (L) i Kacper Tomasiak (P). Zawodnicy otrzymali nagrody od PKOL oraz sponsora – giełdy kryptowalut Zonda. Warszawa, 11.04.2026. PAP/Piotr Nowak

Rzeczniczka PKOl Katarzyna Kochaniak-Roman poinformowała PAP, że w przypadku polskich sportowców, którzy mieli otrzymać nagrody w tokenach za miejsca 4-8 w tegorocznych zimowych igrzyskach, kwestie te zostały rozliczone. Potwierdziła to już część zawodników.

Po podpisaniu w październiku umowy sponsorskiej z giełdą kryptowalut Zondacrypto, PKOl ogłosił, że po raz pierwszy w historii nagrody za wyniki otrzymają olimpijczycy, którzy w zimowych igrzyskach we Włoszech uplasują się na miejscach 4-8. Premie sponsor miał przekazać w tokenach.

17 kwietnia śledztwo w sprawie tej firmy wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, ale - jak zaznaczają śledczy - rośnie z każdym kolejnym dniem, podobnie jak liczba pokrzywdzonych.

Wśród nich znaleźli się również polscy sportowcy, którzy informowali m.in., że nie zdążyli spieniężyć środków, jakie trafiły na ich konta zondacrypto. Łącznie firma za wyniki w tegorocznych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać 1,38 mln złotych.

Zawodnicy, którzy uplasowali się na miejscach 4-8, mieli z tego tytułu otrzymać 280 tys. W czwartek rano na antenie RMF FM prezes PKOl Radosław Piesiewicz poinformował, że PKOl - dzięki pomocy jednego ze sponsorów - "spłacił" wszelkie należności tej grupie olimpijczyków.

Jak przekazała PAP Kochaniak-Roman, w ostatnich godzinach PKOl dokonał przelewów na konta dziewięciu sportowców, a ich łączna kwota to była większość z należnych im 280 tys.

"Część sportowców zaraz po otrzymaniu tokenów wymieniła je na walutę, a część dokonała takich zleceń, ale wciąż czekała na transfer środków. W związku z tym, że mamy świadomość sytuacji wokół sponsora, jak i faktem, że dla tych sportowców to były jedyne nagrody finansowe, postanowiliśmy spróbować pomóc i dzięki innemu sponsorowi - firmie KRAM - udało się dokonać tych przelewów" - powiedziała.

Jak dodała, przelewy dokonano na konta m.in. zawodników łyżwiarstwa szybkiego, co potwierdził PAP również prezes PZŁS Rafał Tataruch. Kaja Ziomek-Nogal również przekazała już w mediach, że otrzymała stosowną wpłatę. Z Damianem Żurkiem nie udało się PAP skontaktować.

"Sprawa załatwione, dostałem pieniądze z PKOl" - powiedział PAP saneczkarz Mateusz Sochowicz.

"Podsumowując, wszyscy olimpijczycy z miejsc 4-8 kwestie 'tokenowe' mają już rozliczone" - podsumowała rzeczniczka PKOl.

Na spieniężenie tokenów wciąż czekają medaliści olimpijscy - skoczkowie narciarscy Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek oraz panczenista Władimij Siemirunnij. Łącznie chodzi o kwotę 1,1 mln złotych.

Od piątku kontrakty sponsorskie z Zondacrypto wypowiedziały kluby piłkarskie takie, jak Raków Częstochowa, GKS Katowice, Pogoń Szczecin i Wieczysta Kraków, a także koszykarskie Dziki Warszawa.

Giełda wciąż pozostaje sponsorem grającej w piłkarskiej ekstraklasie Lechii Gdańsk. Wspiera również m.in. włoskie kluby piłkarskie, jak Atalanta Bergamo czy Juventus Turyn. Jest ponadto zaangażowana w inne dyscypliny sportu, m.in. sponsoruje kolarski zespół zawodowy z licencją niemiecką, w którym jeździ m.in. Katarzyna Niewiadoma (Canyon-SRAM zondacrypto) oraz konkretne wyścigi.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen