Przejdź do głównej treści

Świetne otwarcie mistrzostw Europy. Polacy szybko pokonali Portugalię bez straty seta

Świetne otwarcie mistrzostw Europy. Polacy szybko pokonali Portugalię bez straty seta
Świetne otwarcie mistrzostw Europy. Polacy szybko pokonali Portugalię bez straty setaGolba/NurPhoto / Shutterstock Editorial / Profimedia

Polska znakomicie rozpoczęła marsz po obronę tytułu mistrza Europy. Biało-czerwoni w pierwszym meczu pokonali Portugalię bez straty seta (25:12, 25:18, 25:20).

Polska broni tytułu mistrza Europy zdobytego w 2023 roku. Na początek tegorocznego turnieju w Sofii mierzyli się z Portugalią, a w ich grupie są jeszcze Ukraina, Izrael, Macedonia Północna i jeden ze współgospodarzy – Bułgaria. 

Świetne otwarcie Polaków, pewnie wygrany pierwszy set

W pierwszym składzie wyszli Bartłomiej Bołądź, Marcin Komenda, Szymon Jakubisza, Bartłomiej Lemański, Tomasz Fornal, Wilfredo Leon i Jakub Popiwczak. Biało-czerwoni jako pierwsi odskoczyli z wynikiem po bloku Tomasza Fornala (3:1), a następnie gra toczyła się punkt za punkt, ale po ataku Bołądzia i bloku Jakubiszaka przewaga wzrosła (9:6). Przy stanie 10:6 o pierwszą przerwę poprosił Joao Jose. Wilfredo Leon posłał asa serwisowego na 12:7, a po następnej przegranej akcji znowu czas wziął selekcjoner rywali. 

Świetnie na siatce zachował się Lemański, a następnie akcję wykończył Bołądź i było już 16:8. Ferreira zdecydowanie pomylił się w ataku i biało-czerwoni prowadzili już 20:11. Polacy dobrze wyglądali w obronie, a sprytem popisał się Leon i przewaga wynosiła już 10 punktów (21:11). Na kontrze świetnie spisał się Fornal, który wykończył akcję z drugiej linii i było blisko skończenia seta (23:12). Kapitalny blok Jakubiszaka dał piłki setowe. Przy niej asa posłał wprowadzony chwilę wcześniej Kewin Sasak i biało-czerwoni wygrali 25:12 w zaledwie 19 minut. 

Portugalia postawiła większy opór w drugim secie, ale Polacy i tak spokojnie wygrali

Początek drugiego seta był bardziej wyrównany i po bloku na Bołądziu Polacy przegrywali 2:3, a kiedy kolejny raz zatrzymali polskiego atakującego, było już 3:5. Biało-czerwoni wyszli na prowadzenie 7:6 po błędzie Pereiry, ale kiedy zablokowany został Leon, to znowu rywale prowadzili (8:9). Bartłomiej Bołądź posłał bardzo mocny atak, który znowu dał korzystniejszy wynik dla Polaków (12:11) i czas wziął Joao Jose. Od tego momentu Polacy budowali już przewagę. Po ataku Bołądzia było 17:13 i znowu o przerwę poprosił selekcjoner rywali.

Jakubiszak pomylił się w ataku (15:17), ale następnie znakomicie zaatakował Leon. Wilfredo zepsuł zagrywkę, ale wciąż przewaga wynosiła trzy punkty (20:17). Pomylił się w ataku Pereira i przewaga była już wyraźna (22:17). Kamil Semeniuk, który wszedł chwilę wcześniej na parkiet, zaatakował z drugiej linii i było już 23:18. Bołądź zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, co dało piłki setowe, a partia zakończyła się błędem środkowego rywali. Polacy wygrali 25:18.

Biało-czerwoni otwierają mistrzostwa Europy gładkim zwycięstwem 

Nikola Grbić dokonał kilku zmian, na placu gry od początku pojawili się Jakub Nowak, Maksymylian Granieczny i Kamil Semeniuk. Polacy świetnie weszli w trzecią partię i szybko odskoczyli z wynikiem po bloku na Pereirze (4:1). Rywale nie odpuszczali, wygrali długą akcję i zbliżyli się na punkt (7:6). Fornal nie poradził sobie z wystawą, ale na szczęście miał okazję w ataku i ją wykorzystał, za moment z drugiej linii zaatakował Semeniuk i było 11:7, wtedy czas wziął Joao Jose. Chwilę później za Bołądzia zameldował się Kewin Sasak, a za Tomasza Fornala wszedł Olek Śliwka. 

Pereira nie trafił w ręce Sasaka, a kiedy Cveticanina został zablokowany było już 15:9 i znowu czas wziął selekcjoner rywali. Lemański zagrał świetnie w bloku i było już 18:12. 

W kolejnych akcjach obie reprezentacje grały punkt za punkt i tak zmierzaliśmy w stronę końca. Po ataku Kamila Semeniuka na kontrze były pierwsze piłki meczowe (24:17). Sasak zepsuł zagrywkę, a za moment został zablokowany. Portugalia podbiła Sasaka, ale za trzecim razem polski atakujący już trafił w parkiet i zakończył spotkanie (25:20). 

Kolejny mecz reprezentacja Polski zagra w sobotę o godzinie 15:00 z Izraelem, a następnie w niedzielę o 18:00 z Macedonią Północną. Później czekają ich najtrudniejsze boje w grupie z Ukrainą (wtorek, 15.09, godz. 18:00) i Bułgarią (środa, 16.09, godz. 18:00). 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen