Podopieczni trenera Nikoli Grbicia rozegrali w ćwierćfinale najlepszy mecz od początku europejskiego turnieju.
"Mam nadzieję, że teraz każdy kibic jest zadowolony z naszej gry. Wiemy, że dalej mamy czasami takie momenty, które, może nie będziemy mówić, że są nerwowe, ale kiedy nie wiemy, która osoba musi podbić piłkę. Ale jak już złapiemy temperaturę meczową, to już potrafimy grać swoje najlepsze" – ocenił Leon.
Biało-czerwoni pewnie triumfowali 3:0, chociaż mieli problemy w trzecim secie i przegrywali już 5:9, a następnie 10:13, jednak finalnie trzecią partię wygrali 25:17.
"Też nie zapominajmy, że w trzecim secie dopiero zaczęli mieć więcej zagrywek w boisko. To nam sprawiło delikatny kłopot w trakcie kilku akcji, ale wróciliśmy do naszego poziomu. Każdy był skoncentrowany. Nie daliśmy rywalowi szansy. Głowa, ciało, nogi, wszystko było w tym meczu gotowe i z pełnym skupieniem" – zapewnił przyjmujący.
"Oni zdecydowani nie byli słabi. Oni zagrali swoje najlepsze, no to my też zagraliśmy nasze najlepsze" – dodał.
Polacy, którzy dwie ostatnie edycje mistrzostw Europy kończyli na podium – zdobyli brąz w 2019 i złoto w 2023 roku – cieszą się, że ponownie powalczą o medale. Pod wodzą trenera Grbicia jeszcze nie przegrali ćwierćfinału i każdą z międzynarodowych imprez kończyli w najlepszej trójce.
"Jesteśmy zadowoleni i teraz zapominamy o tym meczu, bo przed nami najlepsza impreza" – podkreślił urodzony na Kubie, a reprezentujący Polskę od 2019 roku siatkarz.
"Już na takim etapie to każda drużyna będzie chciała ugryźć. A my chcielibyśmy obronić to, co wygraliśmy w 2023 roku" – dodał.
Leon w trakcie turnieju w Sofii miał małe problemy zdrowotne, z powodu których nie wystąpił w ostatnim meczu grupowym z Bułgarią, przegranym 2:3. Dodatkowy odpoczynek mu posłużył i w obu dotychczasowych spotkaniach fazy pucharowej był liderem zespołu. Kolano mu już zbytnio nie doskwiera.
"Jest tak, jak jest. Nie jestem młody, ale nie jestem stary, tak jak każdy myśli" – zauważył z uśmiechem przyjmujący.
Polacy na półfinałowego rywala muszą poczekać do środy, bowiem tego dnia w Turynie Słowenia zagra z Belgią. Półfinały zaplanowano w Mediolanie na piątek, a mecze o medale – na sobotę.
