Goście stworzyli pierwszą groźną sytuację już w trzeciej minucie, gdy Davinson Sanchez po dośrodkowaniu Gabriela Sary główkował tuż obok słupka.
To było ostrzeżenie, którego Sporting nie wziął sobie do serca, bo już trzy minuty później Kolumbijczyk przedłużył daleki wrzut z autu Erena Elmali. Rui Silva zdołał odbić piłkę, ale mimo wybicia jej z pola karnego nie zapobiegł dobitce Lucasa Torreiry, która ostatecznie została zapisana jako gol samobójczy Goncalo Inacio.
Sara niemal natychmiast sprawdził Silvę płaskim strzałem, zanim Sporting zaczął przejmować inicjatywę. Luis Suarez trafił do siatki w 20. minucie, ale jego gol został anulowany z powodu spalonego na wcześniejszym etapie akcji.
Gospodarze wyrównali jednak w 27. minucie, gdy Geny Catamo wykorzystał zamieszanie w polu karnym i płaskim strzałem lewą nogą posłał piłkę w długi róg.
Leroy Sane był bliski ponownego wyprowadzenia gości na prowadzenie tuż przed przerwą, ale jego uderzenie lewą nogą minimalnie przeleciało nad poprzeczką.
Jednak niewiele ponad dziesięć minut po wznowieniu gry Sporting całkowicie odwrócił losy meczu. Norweski arbiter Espen Eskas wskazał na jedenasty metr, gdy Suarez minął Ugurcana Cakira i upadł po zderzeniu z Ismailem Jakobsem. Kolumbijski napastnik zachował zimną krew mimo długiej przerwy spowodowanej analizą VAR i pokonał Cakira płaskim strzałem w jego prawą stronę, choć bramkarz wyczuł intencje strzelca.
Okan Buruk wprowadził na boisko wychowanka akademii Sportingu Rafaela Leao, którego powitały gwizdy i buczenie miejscowych kibiców, a letni nabytek na Estadio Jose Alvalade już chwilę później poderwał ich z miejsc.

Rodrigo Zalazar, który przyszedł z Bragi, a kiedyś występował w Koronie Kielce, debiutował w LM i tuż po godzinie gry popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego w okienko bramki. Ostatecznie mistrzowie Turcji nie zdołali już wrócić do gry, a ich seria bez zwycięstwa z portugalskimi zespołami wydłużyła się do sześciu meczów (1R, 5P).
Z kolei ubiegłoroczni ćwierćfinaliści LM kontynuują dobrą passę w starciach z drużynami z Turcji, bo przegrali tylko dwa z 11 spotkań (6W, 3R).
