Przejdź do głównej treści

Swoboda: Bardziej cenię srebrny medal z Birmingham niż z Rzymu

Swoboda: Bardziej cenię srebrny medal z Birmingham niż z Rzymu
Swoboda: Bardziej cenię srebrny medal z Birmingham niż z RzymuREUTERS/Andrew Boyers

Ewa Swoboda drugi raz z rzędu została wicemistrzynią Europy w biegu na 100 m. - Bardziej cenię srebrny medal z Birmingham niż z Rzymu. Udowodniłam, że nadal mogę biegać szybko - wyznała najlepsza polska sprinterka.

Dwa lata temu Swoboda zajęła drugie miejsce w mistrzostwach Europy w Rzymie. W Birmingham powtórzyła ten sukces.

"Bardziej cenię srebrny medal z Birmingham niż z Rzymu. Udowodniłam, że nadal mogę biegać szybko. Pomimo słabszego okresu podniosłam się i pokazałam, że jeszcze mnie stać na dobre wyniki" - powiedziała PAP lekkoatletka.

W biegu finałowym Polka uzyskała czas 11,02. Triumfowała Brytyjka Amy Hunt, która była szybsza o 0,02 sekundy.

"Cieszmy się, że jest srebro, a nie czwarte miejsce" - zaznaczyła Swoboda.

Hunt była w wybitnej formie i podczas czempionatu w Birmingham zdobyła aż cztery złote medale. Triumfowała też w biegu na 200 m oraz w kobiecej i mieszanej sztafecie 4x100 m. Polacy nie startowali w tej ostatniej konkurencji, która w tym roku została wprowadzona przez World Athletics.

"Szkoda, że nie udało się nam zakwalifikować. Nigdy nie biegałam z chłopakami w sztafecie. Pierwszy raz spróbuję tego w Memoriale Kamili Skolimowskiej, więc zobaczymy, jak nam to wyjdzie" - przekazała wicemistrzyni Europy.

Swoboda w Birmingham zdobyła dwa medale, bo wraz z Pią Skrzyszowską, Magdaleną Stefanowicz i Krysciną Cimanouską zajęła trzecie miejsce w sztafecie 4x100 m.

"Jesteśmy w europejskiej czołówce. Dziewczyny bardzo dobrze sobie poradziły. Pia walczyła z przeciwnym wiatrem. Ja na szczęście na swojej zmianie miałam w plecy. Cieszę się, że Magda biegła razem z nami, bo najbardziej jej ufam na trzeciej zmianie. Jestem pewna, że dostarczy mi pałeczkę. Wszystkie idealnie pobiegłyśmy i jak widać jest z tego medal" - podkreśliła.

W 2022 roku Swoboda, Skrzyszowska, Anna Kiełbasińska i Marika Popowicz-Drapała wywalczyły srebro mistrzostw Europy w Monachium i ustanowiły rekord Polski w sztafecie 4x100 m - 42,61.

"Nie przypomniały mi się emocje z Monachium. To jest coś innego. To jest nowa historia" - skomentowała sprinterka.

Swoboda więcej indywidualnych medali wywalczyła w biegu na 60 m w sezonie halowym. Jednak na 100 m też osiągnęła bardzo wiele. W 2022 roku na Stadionie Śląskim poprawiła rekord życiowy na 10,94. Do rekordu Polski Ewy Kasprzyk z 1986 brakuje jej tylko 0,01 sekundy. W niedzielę ponownie wystąpi w Chorzowie podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej.

"Nigdy się nie nastawiam na konkretny wynik. Po prostu dam z siebie wszystko i zobaczymy czy to wystarczy. Bieżnia w Chorzowie jest szybka. Tamten rekord życiowy był jednak głównie zasługą mojej trenerki i tego, że byłam w doskonałej formie. Co więcej, na Stadionie Śląskim często wieje w plecy, co pomaga w uzyskiwaniu lepszych czasów" - wyjaśniła.

29-latka urodziła się w Żorach na Górnym Śląsku, więc zawody w Chorzowie zaliczane do cyklu Diamentowej Ligi mają dla niej szczególne znaczenie.

"Na trybunach będzie moja rodzina, wielu moich bliskich. Co roku powtarzam, że to jest dla mnie bardzo ważny start. Tak naprawdę biegam u siebie, prawie w moim domu" - zakończyła lekkoatletka.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen