Zawodniczki pojawiły się na korcie z prawie sześciogodzinnym opóźnieniem po dniu pełnym gwałtownej pogody w niemieckiej stolicy, która wymusiła ewakuację kompleksu na kilka godzin.
21-letnia Noskova wygrała pierwszego seta i ostatecznie utrzymała kontrolę nad meczem, mimo że przegrała drugą partię z triumfatorką z 2024 roku, sięgając po drugi tytuł w karierze oraz pierwszy w turnieju rangi WTA 500.
Noskova po raz pierwszy wejdzie do czołowej dziesiątki rankingu WTA, gdy w przyszłym tygodniu zostanie opublikowane nowe zestawienie.
"To dla mnie coś niesamowitego i niezapomnianego" - powiedziała Noskova. "To mój drugi tytuł, więc jak już mówiłam, pierwszego się nie zapomina, ale... drugiego też nigdy się nie zapomina".

To rozstrzygnięcie było rozczarowaniem dla 32-letniej Peguli, która nigdy nie wygrała turnieju wielkoszlemowego, a do rozpoczęcia Wimbledonu pozostał już tylko tydzień. Pegula w sobotnim półfinale wyeliminowała liderkę rankingu Arynę Sabalenkę, dzięki czemu po raz drugi zagrała w finale w Berlinie.
Noskova w półfinale bez problemów pokonała Filipinkę i sensację kwalifikacji Alexandrę Ealę i utrzymała dobrą formę, dwukrotnie przełamując Pegulę, by zgarnąć pierwszego seta.
Pegula odnalazła rytm w drugiej partii, raz przełamując rywalkę i wygrywając 6:4. To pierwszy set, którego Noskova straciła w tym turnieju. Amerykanka wydawała się wracać do gry, ale Czeszka szybko przełamała w decydującym secie i ponownie przejęła inicjatywę.
Noskova pozostanie w Niemczech na kolejny tydzień, by wystąpić w turnieju w Bad Homburg, który również jest ważnym etapem przygotowań do Wimbledonu, zanim uda się do Anglii.
