Hubert Hurkacz w półfinale w Chengdu mierzył się z Denisem Shapovalovem. Do tej pory Polak i Kanadyjczyk grali ze sobą sześć razy i pięć z tych pojedynków wygrał Polak.
Zacięty tie-break dla Shapovalova
Pierwszy set meczu przebiegał pod znakiem wygranych serwisów. Obaj tenisiści wiedzieli, jak ważne jest utrzymanie własnego podania, dlatego skupiali się na tym, żeby nie dać rywalowi szansy na przełamanie.
Najbliżej tego było w siódmym gemie przy serwisie Polaka i dwunastym przy podaniu Kanadyjczyka. Jednak ostatecznie obaj nie dopuścili do żadnego break pointa i losy seta rozstrzygnęły się w tie-breaku.
Tam lepiej zaczął Shapovalov, zdobył mini breaka i pilnował przewagi aż do stanu 6-4. Wtedy dwie piłki setowe obronił Hurkacz i gra toczyła się dalej. Polak zdołał wywalczyć jedną okazję na 7-6, niestety po długiej wymianie przegrał akcję na 8-9, a Kanadyjczyk już przy swoim serwisie załatwił sprawę, wykorzystał czwartego set pointa i zakończył seta dokładnie po godzinie gry.
Zaczęło się od przerwy medycznej, ale później Hurkacz dominował na korcie
Po pierwszym gemie drugiego seta Hurkacz wziął przerwę medyczną z powodu problemów ze stopą. Polak przegrywał już 0-30, wyszedł na 40-30 po świetnym skrócie, ale rywal doprowadził jeszcze do równowagi. "Hubi" jednak wygrał dwa następne punkty i doprowadził do remisu. W trzecim gemie oglądaliśmy pierwszego break pointa, Shapovalov nie poradził sobie przy siatce i było 15-40. Hurkacz wywarł presję na rywalu przy pierwszej okazji na przełamanie, zmusił go do błędu i objął prowadzenie, które potwierdził, wygrywając gema do zera.
Denis po przełamaniu nie mógł złapać rytmu i ponownie stracił podanie przy stanie 3:5. Pierwszą piłkę setową obronił dobrym serwisem, ale przy drugiej zagrał w siatkę i Hurkacz wygrał 6:3. Druga partia, mimo przerwy medycznej, trwała 38 minut. Hubert poprosił jeszcze o przerwę toaletową i po dłuższej przerwie tenisiści wrócili do gry.
Hurkacz zagra o tytuł w Chengdu!
Hubert Hurkacz wyszedł z trudnej sytuacji w trzecim gemie, Polak przegrywał już 0-40, były to pierwsze break pointy dla rywala. Od tego momentu jednak bardzo dobrze serwował, wygrał pięć punktów z rzędu i prowadził 2:1. Kolejny gem był bardzo długi, w końcu "Hubi" miał break pointa, nie wykorzystał go i ostatecznie było 2:2. Polak nie stracił żadnego punktu przy serwisie i szybko wrócił na prowadzenie.

Hurkacz poszedł za ciosem, po dobrym uderzeniu zakończył akcję i było 0-30. Shapovalov wyszedł na 40-30, ale przy równowadze Polak świetnie go minął i miał break pointa, którego wykorzystał! Denis popełnił błąd i było 4:2 dla Polaka, który szybko prowadził 40-0, rywal doszedł do 40-30, ale jednak Hubert dopiął swego i prowadził 5:2. Kanadyczyk jeszcze utrzymał serwis, ale Hurkacz zakończył mecz przy swoim podaniu, posyłając asa. Jego rywalem w starciu o tytuł będzie Alejandro Davidovich Fokina.
Dla Huberta Hurkacza będzie to 13. finał turnieju rangi ATP w karierze. Do tej pory 8. razy sięgał po tytuł, ale ostatni raz w kwietniu 2024 roku na kortach ziemnych w Estoril. Jego ostatni finał miał miejsce w maju 2025 w Genewie. Wtedy w trzech setach pokonał go Novak Djoković.
Wynik meczu:
Hubert Hurkacz – Denis Shapovalov 6:7(8); 6:3; 6:3
