Czwarta rakieta świata Gauff sięgnęła po pierwszy tytuł WTA od października ubiegłego roku w Wuhan, po tym jak w tym sezonie przegrywała finały w Miami i Rzymie.
Jej zwycięstwo nad trzecią w rankingu Pegulą zapewniło jej drugie trofeum w Cincinnati. Pierwsze zdobyła w 2023 roku, a następnie sięgnęła po pierwszy z dwóch tytułów wielkoszlemowych podczas US Open w tym samym sezonie.
To był pierwszy amerykański finał WTA w Cincinnati od 1970 roku, kiedy Rosie Casals pokonała Nancy Richey.
"Rok potrafi zrobić ogromną różnicę" - dodała Gauff, która rok temu miała spore problemy z serwisem i na kilka dni przed US Open zatrudniła nowego trenera.
Gauff zakończyła imponujący turniej zwycięstwem w 75 minut i pojedzie do Nowego Jorku z dużą pewnością siebie na start US Open już w najbliższą niedzielę.
Pegula, która wcześniej stoczyła zacięty bój z broniącą tytułu Igą Świątek, nie znalazła sposobu na szybkość i agresję Gauff.
"Nie sądzę, żebym zagrała źle, ale ty prezentowałaś bardzo wysoki poziom, nie było przyjemnie grać przeciwko tobie" - powiedziała Gauff podczas ceremonii wręczenia trofeum. "Masz niesamowitą serię przed US Open".
Gauff dwukrotnie przełamała Pegulę, wychodząc na prowadzenie 4:0, a następnie prowadziła już 5:0, zanim Pegula zdobyła pierwszy gem, utrzymując serwis i odrabiając jedno przełamanie.
Była to tylko chwilowa ulga, bo Gauff ponownie przełamała rywalkę i po 34 minutach zamknęła pierwszego seta.
Drugi set miał podobny przebieg – Gauff przełamała na 3:0, a Pegula musiała gonić wynik.
Gauff przypieczętowała zwycięstwo już przy pierwszej piłce meczowej, kończąc 12 dni rywalizacji na rozległym obiekcie na Środkowym Zachodzie.
Wygrana Gauff wyrównała bilans bezpośrednich pojedynków obu zawodniczek – po pięć zwycięstw. To drugie zwycięstwo Gauff nad Pegulą w tym sezonie, po wcześniejszej wygranej w ćwierćfinale Wimbledonu.
