We wtorek o godzinie 11:00 Sinner pokonał 19. rozstawionego Brytyjczyka Camerona Norrie 6-2, 7-5 i awansował do ćwierćfinału.
Wyjaśnił, że został umieszczony jako pierwszy na stadionie Manolo Santana, aby Jodar, jego potencjalny następny przeciwnik, został zaplanowany na popołudnie, aby dać Hiszpanowi czas na regenerację po zwycięstwie w trzech setach nad Joao Fonseca, które zakończyło się o 1:00 w poniedziałek rano.
"To dla mnie dość nietypowe" - powiedział Sinner w wywiadzie dla Tennis TV.
"Nie wiem, kiedy ostatnio grałem o 11. Ale dla mnie nie ma znaczenia, o której godzinie gram. Staram się dać z siebie wszystko. Zastanawiałem się, czy to ja, czy Jodar zagramy o 16. Ale myślę, że to dobrze, że zagra o 16, ponieważ skończył poprzedni mecz bardzo, bardzo późno. Ale jednocześnie czuję, że musimy dokonać pewnych zmian w harmonogramie dnia. Dwa mecze (rozpoczynające się) od 20:00 to bardzo dużo".
"Nawet pomimo jednego dnia przerwy. Ale wciąż jest bardzo, bardzo późno. Kończysz o 1:30, a musisz jeść, musisz się regenerować, więc jest bardzo późno. Staramy się jednak dostosować do siebie, naszych ciał i umysłów, więc z mojej strony był to dobry występ".
W swoim pierwszym w karierze spotkaniu z Norrie, Sinner zdobył 81 procent punktów przy pierwszym podaniu i 63 procent punktów przy drugim podaniu, odnosząc 25. zwycięstwo z rzędu na poziomie Masters 1000.
"Znamy się całkiem dobrze. Dużo ćwiczyliśmy także w ostatnich turniejach. Obaj wiedzieliśmy więc, czego się spodziewać. W ważnych momentach dobrze serwowałem" - powiedział Sinner, który w kolejnej rundzie czeka na Jodara lub Vita Koprivę.
Włoski numer jeden na świecie jest drugim zawodnikiem w historii serii, który wygrał 20 pierwszych meczów Masters 1000 w sezonie, dołączając do Novaka Djokovica, który dokonał tego dwukrotnie, w 2011 i 2015 roku.
Sinner rywalizuje w Madrycie po raz czwarty w swojej karierze i po raz pierwszy chce dotrzeć do półfinału w stolicy Hiszpanii.
"Ta nawierzchnia jest inna niż wszystkie inne, więc bardzo trudno jest się do niej dostosować" - powiedział Sinner po zwycięstwie nad Norrie.
"Czasami czujesz, że nie grasz najlepiej, ale z zewnątrz wydaje się, że tak jest, a czasami jest wręcz przeciwnie. Ale jestem bardzo szczęśliwy, że znów jestem w ćwierćfinale. To turniej, w którym nie grałem zbyt często, więc wiele to dla mnie znaczy i cieszę się, że udało mi się to osiągnąć w dwóch setach".
W międzyczasie zeszłotygodniowy mistrz z Barcelony Arthur Fils awansował do ćwierćfinału Caja Magica dzięki zwycięstwu 6-3, 6-4 nad 25. rozstawionym Argentyńczykiem Tomasem Martinem Etcheverrym.
Fils, rozstawiony z numerem 21 w Madrycie, dotarł do ćwierćfinału w sześciu z siedmiu turniejów, w których brał udział w 2026 roku.
