W programie "El Larguero”, emitowanym na antenie Cadena Ser, obaj eksperci przeanalizowali złożoną sytuację lidera hiszpańskiego tenisa, podkreślając, że zbyt szybki powrót na korty mógłby mieć fatalne skutki dla jego dalszej kariery. Corretja bardzo ostrożnie wypowiadał się na temat obecności Alcaraza na londyńskiej trawie, apelując o maksymalną ostrożność.
"Potrzeba ogromnej cierpliwości, nie powinniśmy wyznaczać konkretnej daty powrotu. Wcale nie jestem pewien, czy zdoła wystąpić w Wimbledonie” – przyznał były znakomity tenisista z Hiszpanii.
Feliciano Lopez, dyrektor turnieju w Madrycie, dopełnił niepokojącego obrazu, tłumacząc, dlaczego nadgarstek jest tak kluczowy dla zawodnika o tak dynamicznym stylu gry jak Alcaraz. Według niego, nadgarstek nie tylko musi być wyleczony, ale także wytrzymać ekstremalne obciążenia.
"Nadgarstek to bardzo złożona sprawa. Tenisista potrzebuje go nie w stu, a w dwustu procentach” – podkreślił Lopez, zaznaczając, że zawodnik nie powinien wracać do rywalizacji, dopóki proces leczenia nie zostanie całkowicie zakończony, niezależnie od tego, jak długo potrwa przerwa.
