Po blisko miesiącu przerwy Iga Świątek (9. WTA) wróciła do gry. Polka z racji rozstawienia miała w pierwszej rundzie w Pekinie tzw. wolny los i zaczęła grę od drugiej rundy. Na start nie miała zbyt wymagającej rywalki, bo po drugiej stronie siatki stała Gao Xinyu (244. WTA), która otrzymała od organizatorów "dziką kartę" i w pierwszej rundzie dość niespodziewanie pokonała Pannę Udvardy. Nie tak dawno Chinka miała okazję grać w Polsce i dotarła do ćwierćfinału zawodów rangi ITF W75 w Bytomiu. Nigdy wcześniej obie tenisistki nie miały okazji grać przeciwko sobie.
Zaskakujący drugi gem, a tak to bez niespodzianki. Pierwszy set pewnie dla Igi
Świątek, mistrzyni turnieju w Pekinie z 2023 roku, zaczęła mecz od przełamania. Polka wykorzystała drugiego break pointa, zmuszając rywalkę do błędu podczas dłuższej wymiany. Swojego gema serwisowego zaczęła od asa, a następnie zakończyła akcję uderzeniem kończącym z bekhendu. Polka prowadziła pewnie 40-0, ale po serii błędów z forhendu Chinka zyskała zaskakującego break pointa, którego wykorzystała po... podwójnym błędzie serwisowym Igi.
Gao nie musiała zrobić wiele, żeby wygrać tego gema, ale kiedy trzeba było już pokazać coś więcej przy swoim serwisie, to nie zdobyła nawet punktu. Świątek następnie mimo małych problemów utrzymała serwis i po 18 minutach gry prowadziła 3:1. Xinyu zaimponowała jednak chwilę później, kiedy w bardzo dobrym stylu w końcu obroniła serwis i została w bliskim kontakcie z Igą, która znowu miała lekkie problemy z podaniem, ale zdołała wyjść na wynik 4:2.
28-letnia Chinka dzielnie walczyła, ale po jej sporym błędzie Świątek zyskała trzy break pointy. Przy drugim Gao zagrała w korytarz deblowy i było 5:2 dla Polki. Świątek posłała asa na 40-15 i zyskała piłki setowe. Wykorzystała już pierwszą po świetnym serwisie i wygrała inauguracyjną partię 6:2 w 38 minut.
Chinka dzielnie walczyła, ale Świątek pewnie awansowała do kolejnej rundy
Gao zaczęła drugiego seta od podania, utrzymała je i objęła prowadzenie w meczu. Świątek utrzymała swój serwis i doprowadziła do wyrównania, a za moment przełamała rywalkę. Wtedy była już na dobrym kursie do wygrania spotkania. Wydawało się, że Polka gładko wygra czwartego gema, miała już 40-0, ale dwa kolejne punkty zdobyła Chinka. Na nic więcej jej jednak nie było stać i Iga prowadziła 3:1.

Xinyu nie zamierzała się poddawać, wygrała dwa swoje gemy serwisowe, ale nie potrafiła zagrozić Polce przy jej serwisie. Świątek prowadziła 4:3 i serwowała. Nie grała wybitnie, ale pewnie utrzymała serwis i pod presją była Gao. Iga miała stosunkowo mało uderzeń kończących, ale właśnie od takiego zagrania zaczęła dziewiątego gema. Chinka jednak wciąż pokazywała, że dziś ma swój dobry dzień, wygrała kolejne trzy punkty, jednak Polka doprowadziła do równowagi, a po winnerze z forhendu miała piłkę meczową. Wykorzystała ją rewelacyjnym returnem i zakończyła mecz wynikiem 6:2; 6:3.
Rywalką Igi Świątek w 3. rundzie będzie Donna Vekić (40. WTA). Do tej pory grały ze sobą cztery razy i zawsze górą była Polka. Będzie to jednak ich pierwsze spotkanie od ponad trzech lat, kiedy to w maju 2023 roku Iga wygrała w Rzymie.
Wynik meczu:
Xinyu Gao – Iga Świątek (8) 2:6; 3:6
