Przejdź do głównej treści

Z taką Jastremską mało kto by dziś powalczył. Chwalińska żegna się z turniejem w Pekinie

Z taką Jastremską mało kto by dziś powalczył. Chwalińska żegna się z turniejem w Pekinie
Z taką Jastremską mało kto by dziś powalczył. Chwalińska żegna się z turniejem w PekinieDavid Ash / Actionplus / Profimedia

Dajana Jastremska zaprezentowała dziś niesamowity poziom i w takiej formie byłaby zagrożeniem dla wszystkich tenisistek świata. Maja Chwalińska nie zagrała złego meczu, ale dziś była wręcz bezradna w starciu z Ukrainką i przegrała 3:6; 1:6. Spotkanie trwało 70 minut, a rywalka w zaledwie 16 gemach posłała aż 40 uderzeń kończących.

Maja Chwalińska (21. WTA) rozpoczęła turniej w Pekinie od 2. rundy, ponieważ w pierwszej z racji rozstawienia miała tzw. wolny los. Jej przeciwniczką była Dajana Jastremska (111. WTA), która w ostatnich tygodniach nie była w najlepszej formie, ale w stolicy Chin zaczęła od pewnego zwycięstwa z Caty McNally (72. WTA). Ukrainka na koniec zeszłego roku była 27. rakietą świata, więc jej obecny ranking jest dużo niższy od potencjału, który posiada półfinalista Australian Open z 2024 roku. Do tej pory Maja i Dajana nie miały okazji grać przeciwko sobie. 

Niesamowita forma Jastremskiej w pierwszym secie

Jastremska znakomicie weszła w mecz, bo wygrała swoje podanie do zera, a w kolejnym gemie przełamała Polkę i szybko prowadziła 2:0. Maja w kolejnym odrobiła stratę przełamania, a w następnym obroniła trzy break pointy i doprowadziła do remisu. Niestety dla Chwalińskiej jej rywalka prezentowała kapitalny poziom, wywierała ciągłą presję na jej zagrania i bardzo szybko wygrała trzy kolejne gemy, co dało jej wynik 5:2. Przy swoim serwisie Polka zdołała obronić dwie piłki setowe, ale niewiele to zmieniło. 

Dajana przy podaniu była kapitalna, posłała asa serwisowego na 40-0 i piłki setowe. Wykorzystała już pierwszą i wygrała 6:3 w 40 minut. Ukrainka posłała aż 23 uderzenia kończące w inaugurującej partii. To rewelacyjny wynik. 

Kapitalny mecz Ukrainki. Maja była wręcz bezradna 

Niestety druga partia nie przyniosła zmiany obrazu gry. Maja wciąż nie mogła znaleźć sposobu na tak grającą rywalkę, ale niewiele tenisistek dziś by znalazło, bo po prostu Ukrainka weszła na niesamowity poziom. Chwalińska dzielnie walczyła, ale została przełamana w pierwszym i trzecim gemie, a przeciwniczka nie dawała jej szans przy swoim podaniu, mimo że popełniła podwójny błąd na 40-30, to w kolejnej akcji zagrała bardzo pewnie, co dało bardzo szybko wynik 4:0. 

Chwalińska nie zamierzała jednak się poddać, w końcu utrzymała swój serwis i mogła liczyć jeszcze na jakieś załamanie formy rywalki oraz odwrócenie losów meczu. Ukrainka jednak nie miała zawahania. Świetnie serwowała, trafiała 78% pierwszych podań, Maja miała z tym problem i przegrywała już 1:5. Musiała serwować po pozostanie w grze. 

Jastremska wywarła presję na Polce i wywalczyła dwie piłki meczowe. Przy pierwszej Chwalińska popełniła podwójny błąd i przegrała. Ukrainka posłała aż 40 winnerów i popełniła przy tym tylko 24 błędy niewymuszone. Maja miała zaledwie 11 błędów, ale zagrała tylko 6 uderzeń kończących. Na korcie dominowała dziś Dajana. 

Wynik meczu: 

Dajana Jastremska – Maja Chwalińska (17) 6:3, 6:1. 

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen