Przejdź do głównej treści

Filip Pieczonka awansował do turnieju głównego w Szczecinie. "To wielka ekscytacja"

Filip Pieczonka awansował do turnieju głównego w Szczecinie. "To wielka ekscytacja"
Filip Pieczonka awansował do turnieju głównego w Szczecinie. "To wielka ekscytacja"PAP/Jakub Kaczmarczyk

W poniedziałek odbyły się finały kwalifikacji i rozpoczęły pierwsze mecze turnieju głównego Invest in Szczecin Open (challenger ATP 125). Kwalifikacje pomyślnie przebrnął Filip Pieczonka.

22-letni Polak, który do eliminacji przystąpił dzięki dzikiej karcie, pokonał w decydującym meczu eliminacji Ukraińca Nikitę Masztakowa 6:3, 6:2. Dwa zwycięstwa w dwa dni sprawiły, że 87. deblista świata zameldował się w głównej drabince szczecińskiego challengera. O awans do drugiej rundy Pieczonka zagra z innym kwalifikantem, Tiago Pereirą z Portugalii.

"Bardzo się cieszę z tego awansu, bo nasz turniej jest przede wszystkim ogromną szansą dla Polaków na punkty i ogranie w ATP. Filip tę szansę wykorzystał. Dawno żadnemu z naszych tenisistów nie udało się tutaj przebrnąć eliminacji" – powiedział Krzysztof Bobala, dyrektor turnieju.

W pierwszej rundzie, w niedzielę Polak wygrał z Hiszpanem Carlosem Sanchezem Joverem, w poniedziałek zapewnił sobie awans pewnie ogrywając Masztakowa.

Pieczonka od początku grał odważnie, dobrze funkcjonował jego serwis, szybko wypracował sobie przewagę 4:1 i zwyciężył 6:3, a w drugiej partii zwyciężył w jeszcze bardziej przekonującym stylu 6:2.

"Super, że nie padało, bo dzięki temu łatwiej mi się serwowało. Wiedziałem jednak, że rywal będzie wymagający, bo to typowy zawodnik na mączkę. Znałem jego styl, ale po niedzielnym zwycięstwie z równie wybieganym przeciwnikiem czułem się bardzo pewnie" – powiedział Pieczonka po meczu.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

22-latek z Trójmiasta nie ukrywał radości z awansu do głównej drabinki najstarszego i największego turnieju zawodowego w Polsce.

"To wielka ekscytacja. Nigdy wcześniej nie grałem w Szczecinie w turnieju głównym, a to przecież jeden z najlepszych challengerów na świecie. Bardzo się cieszę. Przygotowania do kolejnego spotkania zaczynam już teraz - czas na masaż i rozciąganie. We wtorek walczymy dalej. Nie mogę się już doczekać tego meczu" – dodał.

Pieczonka w ostatnich sezonach koncentruje się przede wszystkim na grze podwójnej i obecnie zajmuje 87. miejsce w światowym rankingu deblistów, ale szczecińskie występy pokazały, że w singlu nadal może być bardzo groźny. Jego rywal, 22-latek z Portugalii klasyfikowany jest w połowie czwartej setki rankingu singlowego ATP.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen