Urodzona w Moskwie reprezentantka Kazachstanu po raz pierwszy została liderką światowego rankingu w ubiegłym miesiącu, gdy wygrała US Open i zastąpiła na szczycie Arynę Sabalenkę.
To osiągnięcie przypieczętowało awans Rybakiny w roku, w którym w styczniu wygrała również Australian Open, a teraz ma na koncie trzy wielkoszlemowe tytuły.
27-latka przyznała, że po triumfie w US Open była wyczerpana psychicznie i fizycznie. W ubiegłym tygodniu odbudowała się jednak i zdobyła czwarty tytuł w sezonie podczas turnieju Ningbo Open w Chinach.
Ma już zapewniony udział w przyszłomiesięcznym kończącym sezon turnieju WTA Finals w Indian Wells.
Rybakina może również zapewnić sobie pierwsze miejsce w rankingu na koniec roku, jeśli pokona rodaczkę Julię Putincewą w swoim pierwszym meczu turnieju Pan Pacific Open w Tokio.
"Im wcześniej będę mogła to potwierdzić, tym lepiej” – powiedziała.
"Ważne jest dla mnie przede wszystkim rozegranie kilku meczów i przygotowanie się do rywalizacji w najlepszej ósemce. Jeśli po zwycięstwie tutaj będę już pewna, że pozostanę numerem jeden, będzie świetnie. Jeśli nie, będę miała jeszcze jedną szansę w najlepszej ósemce”.
Po US Open Rybakina zrobiła sobie przerwę i wróciła do rywalizacji podczas China Open, gdzie w pierwszej rundzie przegrała ze sklasyfikowaną na 118. miejscu Aliną Czarajewą.
Z powodu kontuzji stopy opuściła Wuhan Open, a następnie w finale turnieju Ningbo pokonała Leylah Fernandez.
Rybakina przyznała, że sama pozycja liderki światowego rankingu jej nie satysfakcjonuje.
"To był kolejny cel, który udało mi się osiągnąć, co bardzo mnie cieszy, a teraz pojawił się następny” – powiedziała.
"Zdecydowanie przyciągam więcej uwagi, niezależnie od tego, dokąd jadę, i to jest miłe".
Rybakina powiedziała, że wciąż zmaga się z problemem stopy, ale "z każdym dniem czuje się coraz lepiej”.
"Po US Open niewiele robiłam, a w Pekinie zdecydowanie nie byłam w najlepszej formie” – powiedziała.
"Byłam naprawdę zmęczona fizycznie i psychicznie, dlatego mam wrażenie, że te turnieje są dla mnie teraz bardzo dobrym treningiem”.
