Gina Feistel (384. WTA) ma w swojej karierze już większy sukces niż awans do finału turnieju rangi ITF W50, bo dwa lata temu w lipcu grała w meczu o tytuł rangi ITF W75 w Hadze, gdzie przegrała z Arantxą Rus, ale w turnieju tej rangi jeszcze w finale nie występowała.
Feistel urodziła się w Niemczech i jest córką byłej polskiej tenisistki Magdaleny Feistel (Mróz), która grała w głównej drabince Australian Open w 1994 roku i najwyżej notowana była na 192. miejscu w rankingu WTA.
W młodzieńczych latach grała dla Niemiec, ale od 2022 roku zdecydowała się bronić biało-czerwonych barw. 23-latka, która obecnie plasuje się na 384. miejscu w rankingu WTA, najwyżej notowana była na 296. pozycji.
W Gdańsku Feistel czuje się świetnie. Trzy lata temu grała tam w finale zawodów rangi ITF W15, a tym razem dotarła do zawodów rangi W50, po drodze eliminując m.in. Nurię Parrizas-Diaz (567. WTA), która w przeszłości plasowała się w TOP 50 rankingu.
W półfinale jej rywalką była inna Polka Weronika Ewald (417. WTA). Pierwszy set zakończył się pewnym zwycięstwem Feistel 6:1, ale w drugim mieliśmy więcej emocji. Ewald prowadziła już 5:2, a w dziesiątym gemie miała pięć piłek setowych, ale żadnej nie wykorzystała i przegrała po tie-breaku.
Gina Feistel zagra o swój największy tytuł w karierze. Do tej pory wygrała pięć turniejów rangi ITF – cztery rangi 15 i jeden 35.
