Muchova obroniła pięć piłek meczowych, odrabiając straty od stanu 2:5 w drugim secie i doprowadzając do rozstrzygającej partii, ale nie zdołała uniknąć porażki 2:6, 7:5, 3:6.
To już drugi raz, gdy przeżyła rozczarowanie na jednej z największych tenisowych scen – wcześniej przegrała z Igą Świątek w finale French Open 2023.
"Zdecydowanie będę potrzebować kilku dni, by pogodzić się z tą porażką. Ale znów byłam w finale. To wciąż ogromne osiągnięcie. Nadal wzięłabym to w ciemno przed turniejem" – powiedziała Muchova dziennikarzom.
"Uważam, że gram dobrze. Wciąż się rozwijam. Czuję się dobrze na korcie. Tak, to moje marzenie i mój cel, by unieść trofeum wielkoszlemowe. To jest krok wstecz, ale jednocześnie motywacja".
Muchova przyznała, że była zdeterminowana, by walczyć o przetrwanie, gdy pięciokrotnie w dramatycznym drugim secie była o punkt od porażki.
"Ten turniej jest dla mnie bardzo ważny. Pomyślałam: 'nie chcę przegrać 2:6, 2:6. Zrobię wszystko, by przełamać jej serwis i utrzymać swój'" – dodała Muchova.
"Wciąż wierzyłam, że mogę to odwrócić. To siedziało mi w głowie".
Muchova awansowała do finału po tym, jak w półfinale z Coco Gauff obroniła piłkę meczową. Spotkanie trwało trzy sety i zakończyło się wyczerpującym super tie-breakiem, który Muchova wygrała 12:10.
"To był naprawdę trudny mecz. Zdecydowanie odczułam go fizycznie. Byłam trochę bardziej zmęczona po tym pojedynku z Coco" – przyznała.
"Nie chciałam o tym myśleć. Pomyślałam: 'dam z siebie wszystko'. Myślę, że to na pewno miało znaczenie. Nerwy też. Bardzo chciałam wygrać. Może to trochę mnie sparaliżowało od samego początku".
Określając Noskovą mianem "spokojnej wojowniczki" w kluczowych momentach, Muchova przyznała, że tego dnia rywalka była po prostu lepsza.
"Ona walczy o każdy punkt, nie odpuszcza żadnej piłki, więc jest naprawdę bardzo waleczna. Zdecydowanie trudno się z nią gra na każdej nawierzchni" – powiedziała Muchova.
"Myślę, że dziś zaczęłam bardzo wolno. Z kolei Linda weszła w mecz bardzo mocno, świetnie serwowała. Grała szybko. Musiałam włożyć mnóstwo siły i energii, by wrócić w tym drugim secie. Dałam z siebie wszystko. Kibice dopingowali. Czułam wsparcie. Czułam, że w drugim secie mam przewagę i mogę odwrócić losy meczu. To było naprawdę miłe, że tak się stało. Niestety na początku trzeciego seta wszystko wymknęło mi się z rąk".
