"Wynik 2:2 dobrze oddaje obraz tego meczu. Nie zapominam, że w drugiej połowie Polacy mogli nam strzelić przynajmniej dwie bramki więcej, dlatego ten remis jest dla nas cenny" - powiedział były reprezentant Mali na konferencji prasowej.
Nie ukrywał, że niektórzy jego piłkarze już wcześniej zakończyli sezon i mieli od tego czasu niewiele treningów.
"Oni byli już na wakacjach. Dlatego zrobiłem siedem zmian w przerwie. Nasz kapitan (Wilfred Ndidi - PAP) zwykle dużo więcej robi na boisku, a teraz po 60 minutach już go w zasadzie nie było" - analizował.
Nigerię, która podobnie jak biało-czerwoni nie zakwalifikowała się do rozpoczynających się 11 czerwca mistrzostw świata, czeka jeszcze sparing z Portugalią.
"Podejście będzie podobne, bo, jak już wspomniałem, moi piłkarze nie mają kondycji. Po co nam te dwa mecze w środku wakacji..." - zapytał na koniec Chelle.
Było to drugie w historii spotkanie Polski z Nigerią. Pierwsze - w 2018 roku - wygrali we Wrocławiu goście 1:0.
