Balogun stał się jedną z głównych twarzy amerykańskiej kadry, a jego trzy gole dawały nadzieję, że zespół prowadzony przez Mauricio Pochettino może zajść daleko na turnieju. Zamiast tego jego udział w MŚ przybrał dramatyczny obrót, gdy w meczu z Bośnią i Hercegowiną został wyrzucony z boiska, co stało się jednym z najgłośniej komentowanych momentów całych mistrzostw.
Czerwona kartka została jednak później anulowana dzięki niespodziewanej interwencji prezydenta Donalda Trumpa. To ułaskawienie nie przyniosło jednak Balogunowi wiele radości, gdyż USA odpadły zaraz potem z Belgią. Uwaga ponownie skupia się więc na piłce klubowej i nazwisko Baloguna może znów znaleźć się na pierwszym planie.
Według źródeł angielskiej redakcji Flashscore AS Monaco jest gotowe sprzedać napastnika za kwotę około 40 milionów funtów. W kuluarach trwają już prace nad jego powrotem do Anglii. Największym zainteresowanym z Premier League jest obecnie Newcastle, ale nie jest jedynym klubem. Sytuację amerykańskiego snajpera uważnie obserwują także Nottingham, Everton oraz Fulham.
Zainteresowanie pojawia się jednak także poza Anglią. Nad zawodnikiem z Nowego Jorku zastanawia się Borussia Dortmund, a w grze jest również Juventus. Balogun piłkarsko wychowywał się w Arsenalu, do którego akademii trafił już jako ośmiolatek. W pierwszym zespole zadebiutował w 2020 roku, a jego rozwój przyspieszyły udane wypożyczenia.
Monaco pozyskało go trzy lata temu za około 30 milionów funtów. Po kolejnej udanej kampanii i MŚ 2026, które utrzymały go w centrum uwagi, amerykański piłkarz jest gotowy zrobić kolejny krok w karierze.
