Do tej pory w kwalifikacjach US Open grała tylko jako juniorka, dlatego przed przyjazdem na seniorskie zmagania w Nowym Jorku w sezonie 2026 nie było pompowania balonika. Martyna Kubka (182. WTA) zapracowała na tę szansę, a my z ciekawością czekaliśmy na debiut w drabince kwalifikacyjnej.
Sprawdź szczegóły meczu Kubka - Penickova
Spotkanie z Anniką Penickovą (569. WTA) rozpoczęło się jak marzenie dla 25-letniej Zielonogórzanki, która przy pierwszej okazji przełamała rywalkę, obroniła się i kolejny wywalczony break point także zamieniła na odebranie podania.
Szybko wywalczone 3:0 uciekło wkrótce później, gdy Amerykanka odrobiła całą stratę jeszcze przed zmianą piłek. Po czterech gemach z rzędu bez obronionego podania konieczny był tie-break, w którym Polka była o włos od piłki setowej, jednak dwa mini breaki dały prowadzenie Penickovej.
Stracony po ponad godzinie walki set postawił Kubkę w trudnej sytuacji, a rywalka próbowała presję zwiększać. Miała szansę na przełamanie w pierwszym gemie, później w siódmym, a w dziewiątym nawet dwie, nie dając jednocześnie okazji przy własnym podaniu. Do czasu! W kolejnym gemie 16-letnia Amerykanka była o punkt od obrony podania, gdy seria trzech punktów pozwoliła Polce wyrwać seta wynikiem 6:4. Po zbyt wielu niewykorzystanych szansach pierwszej odsłony taki obrót spraw pozwolił mocniej zacisnąć kciuki.
Decydująca odsłona zaczęła się od straty podania, na którą Kubka zareagowała modelowo. Nie tylko odrobiła, ale zbudowała serię czterech gemów z rzędu, przechylając szalę na swoją korzyść. W tej sytuacji obronione przez Penickovą podanie na 2:4 nie zmieniło wiele, Zielonogórzanka po swoim gemie wykorzystała trzecią piłkę meczową w gemie rywalki, zamykając pojedynek po dwóch godzinach i 40 minutach.
W półfinale kwalifikacji rywalką Kubki będzie Marina Bassols (133. WTA). Hiszpanka pokonała Darię Astachową (226. WTA) 4:6, 7:6(0), 6:3. Będzie to pierwsze spotkanie obu zawodniczek.

