Vondrousova nie oddała próbki podczas badania poza zawodami 3 grudnia. Broniła się, twierdząc, że komisarz Niemieckiej Agencji Antydopingowej nie działał zgodnie z normalnymi procedurami. Przyszła do Vondrousovej poza godzinnymi interwałami, które sportowcy wpisują codziennie w aplikacji ADAMS. Za jej pośrednictwem informują, kiedy i gdzie można się z nimi skontaktować.
Vondrousova nie wpuściła więc komisarz do swojego mieszkania. Na swoją obronę powołała się na fakt, że komisarz nie przedstawiła się i nie przedstawiła legitymacji. W swoim raporcie komisarz twierdziła jednak, że spełniła wszystkie wymagania. Sprawą Vondrousovej zajął się niezależny trybunał.
"Rozumiemy, że proces testowania jest nieprzyjemny i zdajemy sobie sprawę, że stanowi on dodatkowe obciążenie dla graczy, których praca i tak jest poddawana dużej presji i kontroli publicznej. Jest to jednak konieczne dla ochrony uczciwej konkurencji" – powiedziała Karen Moorhouse, dyrektor generalna ITIA.
"Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie zawodników oraz naszych stewardów jest dla nas priorytetem. Nasi stewardzi są dobrze wyszkoleni i profesjonalni, a płeć personelu zawsze odpowiada płci testowanego zawodnika. Zawsze mają przy sobie dowód tożsamości, a jeśli zawodnicy nie są pewni, mogą zweryfikować swoją tożsamość w inny sposób" – powiedział Moorhouse.
Była szósta w rankingu światowym Vondrousova argumentowała również, że cierpiała na ostrą reakcję stresową, która skłoniła ją do irracjonalnego zachowania. Trybunał wziął to pod uwagę w swojej decyzji, ale orzekł, że dowody nie stanowią "żadnego przekonującego uzasadnienia" dla odmowy poddania się testowi antydopingowemu.
"Nieprzewidywalne testy są niezbędnym narzędziem ochrony czystego sportu. Niezależny trybunał ostatecznie poparł tę zasadę. Ta sprawa jest ważnym przypomnieniem, że zawodnicy mogą być testowani w dowolnym czasie i miejscu, a odmowa poddania się im niesie ze sobą znaczne ryzyko" – powiedział Moorhouse.
Zakaz Vondrousovej wygasa 21 czerwca 2030 roku. Do tego czasu nie może ona grać, trenować ani uczestniczyć w żadnych imprezach organizowanych lub zatwierdzonych przez ITF, WTA, ATP, turniejach wielkoszlemowych ani krajowych związkach tenisowych. Zwyciężczyni plebiscytu na Czeską Sportsmenkę Roku 2023 może odwołać się od tej decyzji do Sportowego Sądu Arbitrażowego (CAS).
"Przeanalizujemy uzasadnienie i zdecydujemy, jakie podjąć działania. Najpierw musimy skonsultować się z Markétą. Nie chcę teraz spekulować na temat dalszych kroków" – powiedział ČTK Jan Exner, prawny przedstawiciel tenisisty.
W przeszłości czescy tenisiści Karel Novacek, Petr Korda, Bohdan Ulihrach, którego wyrok został później uchylony, Ivo Minar i Barbora Strycová byli karani za naruszenie przepisów antydopingowych. Ostatni raz Nikola Bartunková została zawieszona dwa lata temu.
