Przejdź do głównej treści

Solidne przetarcie Hurkacza w Cincinnati, ale "lucky loser" nie zawiesił wysoko poprzeczki

Zaktualizowany
Solidne przetarcie Hurkacza w Cincinnati, ale "lucky loser" nie zawiesił wysoko poprzeczki
Solidne przetarcie Hurkacza w Cincinnati, ale "lucky loser" nie zawiesił wysoko poprzeczkiOlimpik/NurPhoto / Shutterstock Editorial / Profimedia

Trudno ten mecz nazwać inaczej niż przystawką do prawdziwego grania. Hubert Hurkacz był daleki od pokazania pełni swoich możliwości, a i tak bez nerwów poradził sobie z Sho Shimabukuro, wygrywając 6:2, 6:4. Czas na właściwe danie, czyli starcie z Tommym Paulem w drugiej rundzie turnieju w Cincinnati.

Choć Sho Shimabukuro (90. ATP) ma już 29 lat, to dopiero teraz wdarł się do czołówki. W Cincinnati wszedł do drabinki jako lucky loser, zapewniając sobie pierwsze starcie z Hubertem Hurkaczem (69. ATP).

Sprawdź szczegóły meczu Shimabukuro – Hurkacz w Cincinnati

Japończyk bardzo szybko przekonał się, że Wrocławianina nie można dopuszczać do odpowiedzi. Gdy posłał zbyt krótką piłkę, Hurkacz ruszył do siatki i wolejem w linię przełamał. Swoje pierwsze gemy zamykał w ciągu sekund, a nie minut, serwisem wybijając z głowy rywala wymianę. Po kwadransie Shimabukuro grał już wyraźnie pewniej w swoich gemach, zdołał dwukrotnie obronić podanie i utrzymać stratę na jednym przełamaniu.

Gdy po niespełna 20 minutach Hubert oddał pierwszy punkt przy podaniu błędem podwójnym, otarł pot z czoła, a następnie serwisem i szybkim smeczem domknął gema na 4:2. Docisnął też Japończyka w siódmym gemie, perfekcyjnym returnem w linię wydarł break pointa i wymusił błąd na 5:2. Powrotu nie było, bez straty punktu Polak wyserwował seta w 26 minut.

Trudno było znaleźć element, w którym zawodnik z Gifu nie miałby wiele do poprawy po secie, który uciekł mu błyskawicznie. I wyciągnął wnioski: najpierw spokojnie odrobił stratę w swoim gemie, a następnie osiągnął bezprecedensowe 40:15 przy podaniu lekko wybitego z rytmu Polaka. Wtedy jednak Hurkacz zaczął podawać bezbłędnie, asem domykając gema.

Nawet nie grając na pełnych obrotach, właśnie takie momenty wystarczały faworytowi do osiągnięcia przewagi. Po obronie break pointów wykorzystał błąd podwójny rywala, odebrał mu podanie na 2:1, po czym potwierdził przewagę na sucho. W kolejnych, pozbawionych historii (a chwilami jakości) gemach serwujący pozostawali niezagrożeni, as dał Polakowi prowadzenie 5:3.

Potencjalnie najlepszą wymianę zgarnął wprawdzie Japończyk w dziewiątym gemie, a do tego piłkę meczową obronił pierwszym (!) w meczu zwycięskim returnem, jednak moment później zagranie przeciw nogom zakończyło walkę Shimabukuro o przetrwanie w meczu.

Teraz czas na pojedynek z Tommym Paulem w drugiej rundzie. Wrocławianin ostatnio pokonał Amerykanina podczas turnieju na trawie w londyńskim Wimbledonie i pozostaje życzyć mu powtórki.

Statystyki meczu Shimabukuro - Hurkacz
Statystyki meczu Shimabukuro - HurkaczFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen