W Rzymie naprzeciw siebie stanęli dwaj nowi trenerzy. Mancini mierzył się z nowym szkoleniowcem Czerwonych Diabłów, Markiem van Bommelem. Kibice Włoch z pewnością desperacko liczą, że Mancini przywróci reprezentację do dawnej świetności, ale ten niemrawy początek pokazał, jak wiele pracy jeszcze przed zespołem.
Sprawdź szczegóły meczu Włochy - Belgia
Goście objęli zasłużone prowadzenie, gdy Godts dopadł do prostopadłego podania Kevina De Bruyne, minął w polu karnym Diego Coppolę i Gianlukę Manciniego, a następnie zdobył swoją pierwszą bramkę w seniorskiej reprezentacji.
Gianluigi Donnarumma robił wszystko, by jego zespół tracił tylko jednego gola. W krótkim odstępie popisał się znakomitą podwójną interwencją, zatrzymując strzały Charlesa De Ketelaere i Nicolasa Raskina.
Chwilę później znów musiał się wykazać. Tym razem równie efektownie obronił główkę Godtsa, a następnie Włosi zmarnowali doskonałą okazję do wyrównania. Nicolo Cambiaghi zagrał piłkę na dalszy słupek, ale Moise Kean zdołał uderzyć jedynie w boczną siatkę. Tak zakończyła się niezwykle emocjonująca pierwsza połowa.

Po przerwie Włosi ruszyli do ataku z nową energią i niemal wyrównali w ciągu dwóch minut od wznowienia gry. Senne Lammens popisał się jednak znakomitą interwencją, wyciągając prawą nogę i zatrzymując strzał Keana. Bramkarz Manchesteru United obronił chwilę później także próbę Pio Esposito w meczu rozgrywanym w zawrotnym tempie.
Kluczowy cios zadała jednak Belgia. Rezerwowy Lukebakio popisał się świetną indywidualną akcją. Napastnik Benfiki przebywał na boisku zaledwie 11 minut, gdy po zabójczej kontrze huknął nie do obrony w dolny róg bramki. Ten gol podciął Włochom skrzydła po dobrym początku drugiej połowy.
Włosi desperacko szukali drogi powrotnej do meczu, a Riccardo Calafiori był bliski zmniejszenia przewagi Belgii o połowę. Jego lewonożne uderzenie minimalnie minęło dalszy słupek. W końcówce Giorgio Scalvini trafił jeszcze w poprzeczkę. Dla gospodarzy była to ostatecznie frustrująca noc.
Belgia dowiozła zasłużone zwycięstwo, przedłużając dobrą passę do zaledwie jednej porażki w ostatnich 20 meczach we wszystkich rozgrywkach (13Z, 6R). Tymczasem dla Włoch była to dopiero trzecia porażka w ostatnich 12 spotkaniach, ale jej bolesny charakter sprawił, że morale wśród kibiców znalazło się na bezdyskusyjnie niskim poziomie.

