Przejdź do głównej treści

Włochy wywiozły z Francji punkt, piękny gol Olise. Belgia dzięki dubletowi De Bruyne ograła Turcję

Kevin De Bruyne strzelił dwa gole dla Belgii w wygranym 3:0 meczu z Turcją.
Kevin De Bruyne strzelił dwa gole dla Belgii w wygranym 3:0 meczu z Turcją.REUTERS/Yves Herman

Zinedine Zidane podczas swojego debiutu u siebie na ławce reprezentacji Francji zremisował z Włochami 1:1 w trzeciej kolejce Ligi Narodów. Les Bleus przedłużyli tym samym serię siedmiu kolejnych domowych spotkań o stawkę bez porażki (6W, 1R, 0P). Kevin De Bruyne popisał się dwoma golami i poprowadził Belgię do zwycięstwa 3:0 nad Turcją, która w swoim trzecim meczu w elitarnej grupie Ligi Narodów ponownie nie zdobyła punktu.

Francja – Włochy 1:1

Francja od początku próbowała zdominować rywala wysokim pressingiem. Mimo to po dziesięciu minutach powinni prowadzić Azzurri. Michael Kayode posłał dośrodkowanie w poprzek pola karnego, a Dayot Upamecano nierozważnie przepuścił piłkę za siebie. Moise Kean doszedł do strzału z bliskiej odległości, ale Francję uratowała instynktowna interwencja Mike'a Maignana.

Les Bleus wyciągnęli wnioski z tej ostrzegawczej sytuacji i wkrótce ponownie zwiększyli presję. Byli blisko objęcia prowadzenia, gdy po rykoszecie dośrodkowanie Michaela Olise po interwencji Sandro Tonalego trafiło w górną część poprzeczki. Dobrze zorganizowana włoska defensywa nie pozwalała jednak Francuzom na wiele do końca pierwszej połowy. Sama mogła wyjść na prowadzenie, gdyby gol Keana po szczęśliwym odbiciu piłki nie padł ze spalonego.

Desire Doue wkrótce po zmianie stron był blisko otwarcia wyniku, ale jego strzał odbił Gianluigi Donnarumma. Następnie włoski bramkarz świetną interwencją zatrzymał również dobitkę Ousmane Dembele. Opór Włochów przełamał dopiero stały fragment gry. Olise precyzyjnie zakręcił piłkę z rzutu wolnego pod poprzeczkę, a Donnarumma nie miał szans na skuteczną interwencję.

Francja, która zachowała czyste konto w pięciu z ostatnich sześciu domowych meczów o stawkę, powinna była kontrolować spotkanie. Włochy szybko jednak wyrównały. Po słabszym przyjęciu piłki przez Lucasa Da Cunhę wysoko na połowie boiska futbolówkę przejął Alessandro Bastoni i ze stoickim spokojem pokonał bramkarza.

Wraz z upływem czasu, gdy do końca pozostawało niespełna 20 minut, mecz się otworzył. Choć przez większą część spotkania Włochy były słabszym zespołem, groźnie kontrowały. Maignan musiał wybijać główkę Keana nad poprzeczkę. Po drugiej stronie Donnarumma popisał się świetną interwencją po próbie rezerwowego Eduardo Camavingi. Francuskie nadzieje na zwycięstwo skomplikowała jednak druga żółta kartka dla Upamecano po faulu na Keanie.

Michael Olise - statystyki w meczu Francji z Włochami
Michael Olise - statystyki w meczu Francji z WłochamiFlashscore

Bradley Barcola w końcówce mógł przechylić szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy, ale Donnarumma po raz kolejny uratował Włochy. Francja pozostaje zatem niepokonana, prowadzi w grupie A1 z przewagą jednego punktu i jest na dobrej drodze do awansu. Byłby to jej trzeci awans z grupy w Lidze Narodów w ostatnich czterech sezonach. Dla Roberto Manciniego, który wrócił do reprezentacji Włoch, nie jest to zły początek, choć w połowie rywalizacji jego zespół traci dwa punkty do drugiej Belgii.

Belgia – Turcja 3:0

Turcy chcieli wyciągnąć wnioski z nieudanego początku meczu z Włochami, w którym o wyniku praktycznie rozstrzygnęła już pierwsza połowa. Do spotkania przystąpili więc z większym animuszem. Ostatecznie obróciło się to jednak przeciwko nim. De Bruyne dostał dużo miejsca w środku pola, ruszył do przodu, wymienił podanie z Dodim Lukebakio, a po otrzymaniu piłki przepchnął ją między nogami Abdulkerima Bardakciego. Następnie precyzyjnie uderzył przy bliższym słupku z granicy pola karnego.

Goście się jednak nie załamali. W dalszej części porywającej pierwszej połowy, w której akcje przenosiły się spod jednej bramki pod drugą, stworzyli kilka obiecujących okazji. Wszystkie ataki przechodziły przez Ardę Gulera, który przygotował dogodne sytuacje Bardakciemu i Merihowi Demiralowi. Obaj po jego dośrodkowaniach z rzutów wolnych oddawali groźne strzały głową. Sam Guler sprawdził z kolei czujność Sennego Lammensa technicznym uderzeniem. Belgia była groźna w szybkich kontratakach, dlatego aż dziwne, że do szatni schodziła przy prowadzeniu tylko 1:0.

Próba Hansa Vanakena piętą i mocne uderzenie Lukebakio wylądowały bowiem w rękawicach Ugurcana Cakıra, przy czym drugie z tych uderzeń po rykoszecie trafiło w słupek. Goście zakończyli pierwszą połowę prawdopodobnie najlepszą okazją. Demiral po podaniu na dalszy słupek fatalnie przestrzelił nad praktycznie pustą bramką. Obraz gry nie zmienił się po przerwie. Ferdi Kadioglu minimalnie chybił, a Lukebakio po raz drugi w tym meczu ostemplował słupek.

Grom uderzył po raz drugi w to samo miejsce, gdy Youri Tielemans odebrał piłkę Yunusowi Akgunowi i wyłożył ją De Bruyne’owi. Belg wpakował piłkę w górny róg bramki. Turcy do końca próbowali odwrócić losy spotkania, ale ostateczny cios zadał Charles De Ketelaere. Szybko wykonał rzut wolny na piąty metr, gdzie rezerwowy Romelu Lukaku bez problemów dobił piłkę do siatki.

Kevin de Bryune - statystyki w meczu Belgii z Turcją
Kevin de Bryune - statystyki w meczu Belgii z TurcjąFlashscore

Jedyną rysą na występie Belgów były żółte kartki dla Tielemansa i De Bruyne. Obaj pomocnicy z tego powodu opuszczą poniedziałkowy mecz z Francją. Vincenzo Montella będzie musiał zastanowić się, co poszło nie tak podczas tego zgrupowania, ponieważ jego zespół w każdym z trzech przegranych spotkań był pod względem gry co najmniej równorzędnym rywalem. Belgia wraca natomiast na zwycięską ścieżkę po porażce z Francją, która była jej pierwszą u siebie od listopada 2024 roku.

Tabele grup Ligi Narodów

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen