Malago otrzymał na nadzwyczajnym kongresie wyborczym FIGC w Rzymie 68,58 procent głosów. Przedstawiciel piłki amatorskiej Giancarlo Abete, który kierował FIGC w latach 2007-2014, uzyskał 29,17 procent.
"Mam nadzieję, że powtórzę wcześniejsze sukcesy i rozpocznę nową erę piłki nożnej" - powiedział Malago po wyborze, nawiązując do swoich udanych działań w ruchu olimpijskim. "Zawsze miałem tylko jeden cel: uczynić Włochy wielkimi. Myślę, że ci, którzy mnie wspierają, wierzą, że to, co osiągnąłem, można powtórzyć z Włoskim Związkiem Piłki Nożnej" - dodał.
Jego poprzednik Gravina stał na czele FIGC od 2018 roku, kiedy zastąpił Carla Tavecchia, który również odszedł po niepowodzeniu w kwalifikacjach do MŚ. Trzy lata później Włosi wygrali mistrzostwa Europy, ale w barażach o awans na mundial 2022 przegrali z Macedonią Północną. W tym roku scenariusz się powtórzył w barażach kwalifikacyjnych w Bośni. "Azzurri" stali się tym samym jedynymi byłymi mistrzami świata, którzy nie zagrają w trzech finałowych turniejach z rzędu.
Malago ma teraz wyprowadzić włoską piłkę z kryzysu, a jego przedstawiciele mu ufają. Już przed oficjalnym ogłoszeniem kandydatury uzyskał poparcie klubów z pierwszej i drugiej ligi, a także stowarzyszeń piłkarzy i trenerów. Jednym z pierwszych zadań będzie znalezienie nowego selekcjonera i następcy Gennaro Gattuso, który po niepowodzeniu w kwalifikacjach zrezygnował ze stanowiska, podobnie jak większość sztabu szkoleniowego reprezentacji.
