Pierwsze spotkanie w Miszkolcu Katowiczanie przegrali 0:2.
Trener GKS Rafał Górak przypomniał, że kiedy siedem lat wcześniej wrócił do GKS, drużyna grała na trzecim poziomie rozgrywkowym, a teraz pożegnał się z europejskimi rozgrywkami z niedosytem.
"O zadowoleniu zawsze jest trudno mówić, kiedy finalnie nie uzyskuje się efektu. Nie możemy zwieszać głów, mecze w pucharach nas na pewno rozwinęły. W pierwszej połowie łatwo nie było, w drugiej – drużyna bardzo dobrze zareagowała. Jesteśmy tym zbudowani. Zebraliśmy ogromne doświadczenie, jest bardzo dużo pozytywnych elementów. Nie było nas w europejskich pucharach 23 lata" – stwierdził.
Podkreślił klasę rywala, zaznaczył, że jego zawodnicy mogli zapobiec utracie bramki.
"Goście mieli dwubramkową zaliczkę z pierwszego spotkania, czuli się pewniej. Jestem pod wrażeniem gry obrońców Hapoelu. Kluczowe było to, żeby ich zmęczyć i żeby zaczęli popełniać błędy. Wygraliśmy dwa spotkania w europejskich pucharach (z MSK Żilina i Hapoelem), nie wystarczyło to, by być w kolejnej rundzie. O zmęczeniu nie możemy nawet myśleć, wszyscy na pokład i zasuwamy. Wracamy do ekstraklasy, o której przecież tyle lat marzyliśmy" – stwierdził.
Na zwycięzcę tego dwumeczu czekała włoska Atalanta Bergamo.
"Bardzo chcieliśmy awansować. Wiedzieliśmy, że to byłoby niesamowite zmierzyć się z takiej klasy rywalem. Trzeba przyznać, że my budujemy drużynę z trochę innym rozmachem, niż to jest robione w Polsce, przez takie, a nie inne finansowanie. Nie narzekam, tylko twardo stąpam po ziemi. Jestem z drużyny bardzo zadowolony, chcemy się dalej rozwijać, robić postępy" – powiedział.

Trener Hapoelu Elyaniv Barda przyznał, że był to dla jego drużyny trudny mecz.
"Jak mówiłem po pierwszym spotkaniu, byliśmy w połowie rywalizacji. Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz i tak było. Straciliśmy koncentrację i w krótkim odstępie czasu w końcówce dwa gole. Przegraliśmy mecz, ale awansowaliśmy do kolejnej rundy kwalifikacji. To jest najważniejsze" – ocenił.
Zawodnik zespołu gości Emmanuel Boateng podkreślił, że Hapoel bardzo dobrze zaczął mecz i kontrolował przebieg gry w pierwszej połowie.
"W drugiej części było bardzo trudno, ale wywalczyliśmy awans" – dodał.
