Wiceprezes Kaźmierczak: siedziba PZPN to koszt 80 milionów zł, będziemy szukać oszczędności

Wiceprezes Kaźmierczak: siedziba PZPN to koszt 80 milionów zł, będziemy szukać oszczędności
Wiceprezes Kaźmierczak: siedziba PZPN to koszt 80 milionów zł, będziemy szukać oszczędnościPAP/Leszek Szymański

Wykupienie na własność siedziby oraz m.in. brak awansu na mundial sprawiły, że PZPN, choć stabilny finansowo, zamierza szukać oszczędności w najbliższych latach. - Nie planujemy jednak cięć w zakresie podstawowej działalności, czyli np. szkolenia - powiedział PAP wiceprezes Adam Kaźmierczak.

Podczas środowego Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego Delegatów PZPN w Warszawie, zorganizowanego po raz pierwszy w budynku federacji przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r., przyjęto m.in. sprawozdanie finansowe za 2025 rok.

Poinformowano, że ostatnich latach zmniejszyły się przychody finansowe federacji. Za 2023 rok wynosiły 30,2 mln zł, za 2024 - 21,5 mln, a za 2025 - 10,8 mln.

Zysk netto za 2024 rok wyniósł - 31,8 mln zł, natomiast za 2025 zanotowano już stratę w wysokości 38,3 mln.

"Zakup siedziby PZPN w lutym 2025 roku (wcześniej wynajmowanej przez federację - PAP) to koszt 80 milionów złotych, który został pokryty z naszych aktywów. Wszystko w jednej racie. Oczywiście trzeba było zapłacić też podatek. Do tej pory cały zysk przeznaczaliśmy na działalność statutową. W momencie, gdy przeznaczamy na część komercyjną, musimy zapłacić to, co wszyscy w naszym kraju. W rozumieniu przepisów staliśmy się przedsiębiorcą" – wytłumaczył Kaźmierczak.

"Mieliśmy odpowiednią kwotę odłożoną na obligacjach, które trzeba było w jakimś stopniu zlikwidować. Stąd też pewien spadek przychodów" - dodał wiceprezes PZPN ds. organizacyjno-finansowych.

Wymienił też konkretne powody straty w sprawozdaniu w wysokości 38,3 mln zł.

"Przede wszystkim fakt, że mieliśmy rok, w którym nie było dużej imprezy. A wiadomo, że awans na mistrzostwa Europy czy świata to są przychody rzędu 40-50 milionów złotych. Oczywiście trzeba wówczas ponieść wydatki, żeby w takim turnieju wziąć udział, ale na końcu to są wymierne przychody" - podkreślił Kaźmierczak.

"No i kolejna istotna rzecz. Zrobiliśmy dużą kampanię 'Czas na naszą historię', czyli pierwszy awans na mistrzostwa Europy kobiet. Zorganizowaliśmy wielką akcję promocyjną, która - w moim przekonaniu - przyniosła dość wymierne efekty. Przykładem 11 tysięcy kibiców na meczu naszej drużyny z Holenderkami. Ale to wszystko oczywiście kosztowało" - dodał.

Reprezentacja Polski nie awansowała na mundial w USA, Kanadzie i Meksyku, więc nie otrzyma pokaźnej premii z FIFA, która za sam udział w turnieju płaci - po ostatniej podwyżce - 12,5 mln dolarów.

"No tak, wiadomo, że sytuacja jest trudna. Stąd szereg naszych działań, które zmierzają do tego, że trochę musimy ograniczać niektóre wydatki. Nie mówię, że będziemy likwidować funkcjonujące projekty, natomiast niewątpliwie musimy dokładnie oglądać złotówki" - przyznał wiceprezes.

"Po prostu racjonalizujemy wydatki związane z bieżącym funkcjonowaniem. Przede wszystkim, jeżeli chodzi o sprawy administracyjne. Na razie nie zakładamy jakichkolwiek cięć w zakresie podstawowej działalności, czyli szeroko rozumianego szkolenia, reprezentacji narodowych itd." - dodał.

Wykupienie wynajmowanej dotychczas siedziby oznacza jednak sporo korzyści dla PZPN w najbliższych latach. Nie trzeba już choćby wynajmować hoteli na różne wydarzenia, czego przykładem był środowy zjazd. Ponadto można samemu wynająć część pomieszczeń w budynku PZPN innym firmom.

"Tak, chcemy wynajmować powierzchnię w naszej siedzibie. To będzie solidne źródło przychodów - to, co będziemy mieć z naszej działalności komercyjnej. Również tutaj będą odbywać się zjazdy PZPN. Nie mówię o tych wyborczych, bo na nich wszyscy chcą być (więc potrzeba większej sali - PAP), ale o zjazdach sprawozdawczych, jak ten dzisiejszy" - podkreślił Kaźmierczak.

"Do tej pory płaciliśmy prawie 3 mln zł za wynajęcie. A teraz to już nasz budynek. Uważam więc, że to bardzo dobra inwestycja PZPN, co w kontekście budowy silnej federacji jest niezwykle istotne" - dodał.

Przy okazji przypomniał o ważnych planach, na które federacja będzie musiała znaleźć środki.

"Chodzi o naszą bazę szkoleniową. Jeszcze nie mamy wybranej lokalizacji. Powiedzmy, że faworytami są dwie opcje. Do 23 czerwca, tak zakładamy, specjalnie powołana grupa przedstawi pierwsze wnioski z analizy tego, co oferenci mają nam do zaproponowania. Obie lokalizacje znajdują się pod Warszawą, na południe od stolicy" - zakończył wiceprezes ds. organizacyjno-finansowych.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen