Ulepszenia w AMR26 przyniosły Fernando Alonso trochę spokoju. Z jednej strony zespół był daleki od oczekiwań zarówno kibiców, jak i samego kierowcy. Początek sezonu był szczególnie nieudany: ciągłe problemy techniczne uniemożliwiały dwukrotnemu mistrzowi świata czerpanie radości z jazdy na torze.
Z drugiej strony po przerwie wakacyjnej sytuacja wydaje się poprawiać. Aston Martin chce dalej zdobywać punkty. GP Monza to kolejny cel.
"Nie jestem zadowolony i nikt w tym zespole nie jest. To był impuls, bo widzisz, że obraliśmy właściwy kierunek i jeśli utrzymamy tempo rozwoju, wiemy, że będziemy jednym z najszybszych zespołów na zakrętach" – powiedział przed GP Włoch.
Alonso nie zdradza planów na przyszłość
Alonso z kolei powiedział Michaelowi Krackowi, że znajdą rozwiązanie, które pozwoli zarówno kierowcy, jak i Aston Martinowi dojść do porozumienia. "Jestem pewien, że znajdziemy najlepsze rozwiązanie dla wszystkich" – podsumował.
