Lawson wykorzystał swoją szansę podczas Grand Prix Holandii i sprostał wyzwaniu, zajmując siódme miejsce, przegrywając tylko z kierowcami Mercedesa, Ferrari i McLarena. Przywiózł też jedyne punkty dla Red Bulla, bo już na starcie wyścigu bolid rozbił Max Verstappen.
Nowozelandczyk był nominalnym kierowcą tego zespołu na starcie sezonu 2025, ale już po dwóch wyścigach jego miejsce zajął Yuki Tsunoda. Japończyk stracił miejsce w Red Bullu na rzecz Isacka Hadjara, natomiast Lawson wciąż walczy w F1 i jest kierowcą Racing Bulls. W jego miejsce w tym zespole, podobnie jak w Holandii, zajmie właśnie Tsunoda.
Hadjar w tym sezonie radzi sobie bardzo dobrze za kierownicą Red Bulla, zdobył do tej pory 68 punktów, ostatnie siedem wyścigów, w których brał udział, kończył w Top 6. Najlepszy występ zanotował w Monaco, gdzie zajął 4. miejsce.
Francuz wciąż dochodzi do siebie po urazie nadgarstka.
