Już w pierwszym gemie meczu Polka oddała podanie swojej rywalce, czym oczywiście nie pomogła sobie w rozpędzeniu się na cały pojedynek. Szybko okazało się też, że ewentualne przełamanie Japonki to naprawdę trudna sztuka.
Pierwszy i jedyny break point dla Linette miał miejsce w szóstym gemie, gdy toczyła się walka na przewagi i było blisko, by Polka doprowadziła do wyrównania. Ta sztuka się jednak nie udała.
Hontama częściej wykazywała na korcie inicjatywę i spychała Polkę do defensywy, a kolejnych problemów przy własnym serwisie już nie miała, co skutkowało wygraniem przez nią pierwszej partii.
Druga odsłona przez długi czas wyglądała niemal identycznie do pierwszej - Linette już w pierwszym gemie straciła serwis, a Japonka już od wtedy miała ustawionego całego seta. Sęk w tym, że Polka najbliżej przełamania była już w drugim gemie, ale ponownie nie udało się jej wykorzystać break pointa.
Zawodniczki rozgrywały kolejne gemy, ale na korcie i na tablicy wyników niewiele się zmieniało. Wszystko zapowiadało, że Hontama wygra drugiego seta z przewagą jednego przełamania.
Gdy jednak serwowała przy stanie 5:4, zaczęła popełniać bardzo proste błędy, a Polka grała dużo agresywniej. To się opłaciło, bo niespodziewanie zdołała przełamać Japonkę i dalej walczyć. Linette szybko wygrała także swojego gema serwisowego dzięki skutecznym podaniom, a następnie miała aż trzy piłki setowe przy stanie 0-40 w gemie serwisowym Hontamy. Ta popełniała błąd za błędem i przegrała gema do zera, przedłużając spotkanie do trzeciego seta.
Trzeci set - niemalże zgodnie z tradycją - rozpoczął się od straconego serwisu Polki i prowadzenia 1:0 Hontamy. Japonka szła za ciosem, wygrywała swoje podanie i miała break pointy także w kolejnych gemach serwisowych Linette, aż doszła do prowadzenia 4:2.
Do tego momentu jej gra wyglądała świetnie, a to Poznanianka popełniała proste błędy. Jednak od tego momentu wszystko się zmieniło. Polka znów zaczęła grać agresywniej, a Japonka prawdopodobnie nie wytrzymała presji zbliżającego się zwyciestwa i kolejne gemy zaczęły wędrować na konto Linette.
Wreszcie mieliśmy 5:4 w gemach dla Polki, serwis Japonki i aż trzy piłki meczowe dla naszej rodaczki. Dwie z nich Hontama obroniła, ale trzeciej nie dała rady i to Linette zagra w jutrzejszym półfinale.
