To nie był wymarzony początek dla Carlosa Alcaraza (3. ATP). Taylor Fritz (12. ATP) lepiej radził sobie w decydujących momentach pierwszego seta. Choć Hiszpan przełamał podanie w szóstym gemie i wyszedł na prowadzenie 4:2, Amerykanin od razu odrobił stratę w 10. gemie. O losach pierwszego seta rozstrzygnął tie-break, w którym Fritz pokonał Alcaraza 12-10.
W drugim secie Amerykanin przełamał podanie w ósmym gemie, obejmując prowadzenie 5:3 i zyskując możliwość serwowania po zwycięstwo w meczu. Wtedy jednak do głosu doszedł Alcaraz. Hiszpan obronił dwie piłki meczowe, następnie przełamał podanie rywala, a w 11. gemie zrobił to ponownie. Sytuacja się odwróciła, a inicjatywa była po stronie Carlosa. Alcaraz utrzymał swoje podanie i wygrał drugiego seta 7:5.
W trzecim secie Alcaraz potwierdził świetną dyspozycję z drugiej partii i ponownie przełamał podanie Fritza w czwartym gemie. Dalsza część spotkania była już formalnością. Carlitos serwował po zwycięstwo przy prowadzeniu 5:3, wypracował sobie dwie piłki meczowe i wykorzystał drugą z nich.
Jest już w gronie czterech najlepszych zawodników w Paryżu. To zwycięstwo oznacza również awans Rafy Jódara do ATP Finals. Hiszpan uzupełnia ostatnie wolne miejsce w gronie uczestników ATP Finals.

