Polak stanął na podium zaledwie dwa tygodnie po spektakularnym triumfie w legendarnym szkockim St Andrews. Zgodnie z harmonogramem zawodowego cyklu, startował potem w Hiszpanii, a od czwartku kolejny turniej ligi odbywał się w stolicy Indii.
Ze względów pogodowych rundy na polu Delhi Golf Club kilkakrotnie przerywano. Pierwszego dnia 33-letni Wrocławianin zdołał przejść zaledwie pięć dołków, notując na nich świetną serię uderzeń poniżej par.
W piątek musiał zagrać aż 31 dołków. Zapisał na karcie 67 i 69 uderzeń, co dawało wynik -8 i współdzielone prowadzenie po tych dwóch osiemnastkach. Sobotnia runda potwierdziła formę Meronka. Zanotował kolejne 69 strzałów i utrzymywał kontakt z czołówką, gdy na prowadzenie wysunął się Hiszpan Chacarra.
W niedzielę Polak zamknął turniej rundą 68 uderzeń. Łączny rezultat 273 (-15) zapewnił mu trzecie miejsce, dzielone z Hiszpanem Angelem Hidalgo.
Chacarra wygrał wynikiem -21. Rundy 67, 67, 63 i 70 dały mu dwa uderzenia przewagi nad Nowozelandczykiem Danielem Hillierem, który uzyskał drugi rezultat. Tym samym Chacarra awansował na szczyt rankingu Race to Dubai Rankings Delivered by DP World.
Dla Meronka trzecie miejsce oznacza także kolejną solidną zdobycz rankingową oraz ponad 200 tys. euro nagrody pieniężnej.
