Służby ratunkowe wezwano na boisko treningowe Bayernu po tym, jak szkoleniowiec osunął się podczas pracy. 40-letni Belg już w ubiegłym tygodniu zmagał się z ciężką infekcją wirusową, z której najwyraźniej w pełni nie wyzdrowiał.
Mimo problemów zdrowotnych Vincent Kompany zasiadł na ławce podczas zwycięstwa 6:1 nad Lipskiem, a następnie także w środę, gdy jego zespół zremisował 2:2 z Arsenalem w Lidze Mistrzów.
Powikłania po infekcji odbiły się na ogólnym zdrowiu, a trener miał między innymi trudności z wchodzeniem po schodach.
Po meczu z Arsenalem Kompany przyznał, że zbyt wcześnie wrócił do pracy mimo choroby: "Oczywiście nie słuchałem swojego organizmu i w pewnym momencie usłyszałem od niego: teraz trochę przystopuj!".
