Bezpośrednio z mediów społecznościowych pojawił się pierwszy, konkretny sygnał nadziei na powrót na kort Carlosa Alcaraza.
Hiszpański tenisista, obecnie numer dwa w rankingu ATP tuż za Jannikiem Sinnerem, pauzuje od około dwóch miesięcy z powodu poważnej kontuzji prawego nadgarstka, która już zmusiła go do opuszczenia Roland Garros i rezygnacji z udziału w nadchodzącym turnieju na Wimbledonie.
Bez ortezy i bieg w mocnym tempie
Na opublikowanym w internecie nagraniu widać, jak gwiazda z Murcji biegnie bez koszulki w słońcu razem ze swoim wieloletnim trenerem przygotowania fizycznego, Alberto Lledó. To, co od razu zwróciło uwagę kibiców i ekspertów, to brak jakiejkolwiek ochrony czy ortezy na prawym nadgarstku – bandaż, który Alcaraz nosił podczas wszystkich ostatnich publicznych wystąpień, tym razem zniknął.
Chociaż Hiszpan jeszcze nie sięgnął po rakietę, by zacząć odbijać pierwsze piłki, intensywność treningu fizycznego i odzyskana swoboda ruchu pokazują, że najgorszy etap kontuzji jest już za nim.
Celem amerykański Szlem w sierpniu
Optymizm potwierdziły także słowa samego trenera Lledó, który z przymrużeniem oka skomentował trening: "Tygodnie lecą! Już nie nadążam za twoim tempem".
To wyraz uznania, który potwierdza, że tenisista odzyskał świeżość fizyczną. Celem sztabu jest przygotowanie go do startu na amerykańskich kortach twardych w sierpniu – to kluczowe etapy, by pojawić się w najwyższej formie na Flushing Meadows, gdzie rozegrany zostanie ostatni Szlem sezonu.
