Przed rozpoczęciem meczu odbyła się ceremonia otwarcia – trzecia, po tych w Meksyku w czwartek i w Montrealu dzień później. W jej ostatniej fazie wystąpiła Katy Perry, a wcześniej kibiców przywitał aktor Jason Sudeikis, który w popularnym serialu "Ted Lasso" wcielił się w amerykańskiego trenera piłki nożnej w angielskiej Premier League.
Po uroczystym odśpiewaniu hymnów gospodarze szybko dali kibicom na Los Angeles Stadium powody do zadowolenia. W siódmej minucie Weston McKennie dograł piłkę na środek pola karnego, a niefortunnie do własnej bramki skierował ją paragwajski obrońca Damian Bobadilla. Był to pierwszy samobój i zarazem najszybszy gol trwającego mundialu.
W 31. min podopieczni argentyńskiego trenera Maurucio Pochettino przeprowadzili podobną akcję. Tym razem podającym był Christian Pulisic, Amerykanom znów pomógł rykoszet, ale tym razem wszystko wykończył Folarin Balogun. Ten sam zawodnik tuż przed przerwą podwyższył na 3:0 uderzeniem lewą nogą, praktycznie rozstrzygając losy meczu.
Po zmianie stron gospodarze grali już mniej dynamicznie, ale i tak na niewiele pozwalali rywalom. Paragwajczykom udało się wyprowadzić tylko jeden skuteczny cios – w 73. minucie honorowego gola uzyskał Maurucio. Ostatnie słowo należało do Giovanniego Reyny, który efektownym strzałem zewnętrzną częścią stopy ustalił wynik w ósmej doliczonej minucie.
Był to jeden z najpóźniej zdobytych goli w historii mundialu (nie licząc dogrywek). Rekordowe było trafienie Irańczyka Mehdiego Taremiego w meczu z Anglią (2:6) przed czterema laty w Katarze - w 13. doliczonej minucie.

Wśród piłkarzy, którzy trafiali później od Reyny, jest też Robert Lewandowski. W meczu 1/8 finału z Francją, również w Katarze, Polak wykorzystał rzut karny w dziewiątej doliczonej minucie.
Spotkanie w Kalifornii obejrzało mnóstwo celebrytów, m.in. Tom Cruise, George Lucas, Bill Gates, Halle Berry, Leonardo DiCaprio i Kareem Abdul-Jabbar. Na trybunach był też sekretarz stanu USA Marco Rubio.
W piątek USA zagra z Australią w Seattle, a Paragwaj zmierzy się z Turcją w San Francisco.
USA - Paragwaj 4:1 (3:0).
Bramki: dla USA - Damian Bobadilla (7-samob.), Folarin Balogun dwie (31, 45+5), Giovanni Reyna (90+8); dla Paragwaju - Maurucio (73).
Żółte kartki: USA - Tyler Adams; Paragwaj - Juan Caceres, Miguel Almiron, Diego Gomez, Alex Arce, Junior Alonso.
Sędzia: Danny Makkelie (Holandia). Widzów: 70 492.
