Złoty medal zdobyła Finka Silja Kosonen, srebrny – Włoszka Sara Fantini, a brązowy – Norweżka Beatrice Nedberge Llano.
Kosonen triumfowała wynikiem 76,28 i pierwszy raz w karierze wygrała mistrzostwa Europy seniorów. Wcześniej zwyciężyła w ME do lat 20 i 23 oraz była mistrzynią świata do lat 20.
Fantini rzuciła 74,35, a Llano – 72,88. Włodarczyk w najlepszej próbie uzyskała wynik 72,37, a Śmiech – 69,12. Ewa Różańska odpadła w poniedziałkowych eliminacjach.
"Szkoda, bo brąz był dziś w zasięgu. Rzucałam znacznie lepiej niż w eliminacjach, walczyłam. Chciałam w ostatnich rzutach "przypierniczyć" i nieco się usztywniałam. Złoto było poza zasięgiem. Jest niedosyt, ale nie żal, bo było sporo zawodniczek rzucających w tym roku daleko, a one są jednak za mną" – podkreśliła Włodarczyk.
Przyznała, że bardzo poważnie myśli o kontynuowaniu kariery do igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. "Zdrowie jest. Czuję się dobrze, nie jestem zmęczona sportem. Są chęci, więc wszystko zależy ode mnie. Sprawdzaliśmy niedawno termin mistrzostw Europy 2028 w Chorzowie. Los Angeles też jest w głowie" – powiedziała trzykrotna mistrzyni olimpijska.
Start w Birmingham był jej ostatnim w sezonie. Teraz chce odpocząć, ale wakacji jeszcze nie ma wybranych.
Śmiech była bardzo zadowolona z ósmego miejsca. "To mój największy sukces w karierze. Walczyłam, dałam ile mogłam. Szkoda pierwszego rzutu, bo był po siatce, a mógł być dalszy niż mój najlepszy. Przyjechałam tu bodaj z 17. wynikiem, a kończę ósma. Super" – wskazała Śmiech.
41-letnia Włodarczyk jest rekordzistką świata i najlepszą zawodniczką w historii rzutu młotem. Trzykrotna mistrzyni olimpijska i czterokrotna mistrzyni świata ma też w dorobku sześć medali mistrzostw Europy: cztery złote, srebrny i brązowy.
