Jakub Szymański to halowy mistrz Europy (2025) i halowy mistrz świata (2026). Do tej pory brakowało mu jednak sukcesów na stadionie. Polak nie potrafił udowodnić swoich umiejętności na dystansie 110 metrów przez płotki.
Dziś po raz pierwszy, w swoim trzecim podejściu, awansował do finału mistrzostw Europy na stadionie. Szymański wygrał trzeci półfinał z czasem 13,26 (drugi wynik w karierze i najlepszy w tym roku) i był to najlepszy rezultat ze wszystkich płotkarzy na tym etapie. W półfinale odpadł Damian Czykier, który w drugim półfinale zajął piątą pozycję.
W finale Polak startował z czwartego toru. Jakub klasycznie został trochę na starcie, ale szybko złapał swój rytm, prowadził, ale w końcówce zabrakło energii i został wyprzedzony przez dwóch rywali. Ostatecznie wystarczyło to do zdobycia brązowego medalu z czasem takim samym jak w półfinale – 13.26.
Dla Szymańskiego to pierwszy w karierze medal dużej imprezy na otwartym stadionie. Mistrzostwo Europy zdobył Szwajcar Jason Joseph – 13.12, a srebro Francuz Just Kwaou-Mathey (13.16). Jakub oczekiwał pobicia rekordu życiowego i zarazem rekordu Polski. Do tego trochę zabrakło, ale ten medal może otworzyć nowy rozdział w jego karierze.
To trzeci medal dla Polski podczas mistrzostw Europy w Birmingham. Wcześniej srebrne medale zdobyły Ewa Swoboda (100 m) i Pia Skrzyszowska (110 m przez płotki).
