Alcaraz wykorzystał trzecią piłkę meczową. Jego kolejnym rywalem będzie Amerykanin Tommy Paul, który w pięciu setach pokonał Kazacha Aleksandra Bublika.
"Zagrałem lepiej niż się spodziewałem. Im więcej meczów, tym będę lepiej grał" - ocenił zwycięzca.
Hiszpan świetnie się poruszał po korcie. Brakowało mu jednak czucia piłki, co wynikało z blisko pięciomiesięcznej absencji spowodowanej kontuzją nadgarstka. Z kolei Chińczyk (113. miejsce w rankingu ATP) nie grał stabilnie. Potrafił popisać się doskonałymi uderzeniami, by po chwili popełnić proste błędy.
Siedmiokrotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych zbyt rzadko dawał na korcie odczuć różnicę w rankingu w stosunku do swojego przeciwnika, który w sumie grał bardzo solidnie z linii końcowej.
23-letni Hiszpan w Nowym Jorku stracił przewagę jednego breaka w każdym z dwóch pierwszych setów z Chińczykiem, przechodząc przez cały mecz od okrzyków ulgi do odgłosów rozczarowania. W trzecim secie były nr 1 światowego rankingu ponownie stracił dwie piłki serwisowe już w pierwszym gemie. Po obronie własnego podania tenisista z Murcji przełamał serwis Wu, wychodząc na prowadzenie 3:1 i pewnie zmierzał ku zwycięstwu.
Po rywalizacji z trzema przeciwnikami spoza pierwszej 70. rankingu, zaplanowany na niedzielę mecz 1/8 finału z Paulem (21.) będzie poważnym sprawdzianem dla Hiszpana. W pojedynek nie ma wyraźnego faworyta.
Z rywalizacji na Flushing Meadows wycofali się m.in. światowy numer jeden - Włoch Jannik Sinner, Norweg Csper Ruud (20. ATP) czy Brazylijczyk Joao Fonseca (26.), którzy zmagają się - odpowiednio - z urazami pleców i brzucha.
Mecze drugiej rundy w US Open przegrali obaj polscy singliści - Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak.
