Onet podkreśla, że wizytę agentów potwierdził zarówno w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, jak i w piłkarskiej centrali. Cezary Kulesza w rorzmowie z TVN24 przekonywał, że o sprawie dowiedział się z mediów i odmówił komentarza.
CBA oficjalnie też nie komentuje sprawy. Jak podaje Onet, powołując się na swoje źródła w służbie, działania mają związek ze śledztwem prokuratury dotyczącym umowy na obsługę sponsorską PZPN przez Publicon Sport z Wrocławia. Spółka należy do firmy kontrolowanej przez biznesmena Radosława Tadajewskiego. Jej prezes, Szymon Sikorski, nie odpowiedział na prośbę portalu o rozmowę.
Publicon Sport obsługiwał umowy sponsorskie PZPN od 2023 r. Pobierał 150 tys. zł miesięcznego ryczałtu oraz wysokie prowizje. Jak ujawnili już pod koniec 2025 roku dziennikarze TVN24, związek płacił spółce nawet za kontrakty, przy których zawarciu ta nie uczestniczyła.
W styczniu Onet informował, że PZPN zdecydował się zakończyć współpracę z firmą. Umowa obowiązuje jednak do 31 lipca 2027 r. Gdyby nie decyzja o jej zakończeniu, przedłużyłaby się automatycznie do 2032 r.
Jak czytamy w serwisie, który powołuje się na TVN24, pod koniec sierpnia Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota wszczęła dochodzenie w sprawie podejrzenia działania na szkodę PZPN. Śledczy badają możliwość niegospodarności i wyrządzenia szkody majątkowej wielkich rozmiarów, wynoszącej co najmniej 4 mln zł.
