"Nie ma nic lepszego niż prowadzenie reprezentacji. Zdobywałem trofea na poziomie klubowym, ale wygrana z Włochami to zupełnie coś innego. Poza tym zawsze chce się wrócić tam, gdzie było się szczęśliwym. Nie ma wątpliwości, że byłoby to ogromne wyzwanie i wielkie ryzyko. Ale czasem trzeba podjąć jakieś ryzyko, prawda?" – powiedział Mancini w zeszłym roku dla włoskiego dziennika "Gazzetta".
Teraz wygląda na to, że jego życzenie naprawdę się spełni. Wiele źródeł, w tym insiderzy Gianluca Di Marzio i Fabrizio Romano, podaje, że Mancini jest głównym kandydatem na stanowisko selekcjonera Azzurri.
W kadrze narodowej miałby zastąpić Silvia Baldiniego, który objął to stanowisko po Gennaro Gattuso. Ten zrezygnował po nieudanych eliminacjach do mistrzostw świata. Baldini dołączył do Azzurri z włoskiej reprezentacji do lat 21, do której planuje wrócić, gdy tylko Włochy ogłoszą nazwisko nowego stałego selekcjonera.
Z informacji dziennikarza Nicoli Schiry wynika, że Mancini ma podpisać kontrakt na dwa miliony euro rocznie, a umowa ma obowiązywać do 2030 roku.
Mancini odszedł z reprezentacji Włoch w 2023 roku do kadry Arabii Saudyjskiej. Na tym stanowisku spędził jednak niespełna rok i przeniósł się do katarskiego zespołu Al Sadd SC.
Z reprezentacją Włoch zdobył mistrzostwo Europy w 2021 roku. Pod jego wodzą Azzurri ustanowili także rekordową serię 37 meczów bez porażki.
