Przejdź do głównej treści

Dlaczego Aston Villa liczy na sprowadzenie Jeana-Philippe’a Matety przed zamknięciem okna?

Jean-Philippe Mateta z Crystal Palace podczas meczu z Evertonem
Jean-Philippe Mateta z Crystal Palace podczas meczu z EvertonemDaniel Weir/Sports Press / Zuma Press / Profimedia

Przed zamknięciem okna transferowego 1 września braki Aston Villi stały się wyjątkowo widoczne.

Przed kolejnym meczem Premier League z aktualnym mistrzem Arsenalem, drużyna z Midlands z pewnością wolałaby uniknąć kompromitującej porażki 0:4, jakiej doznała na stadionie Brighton w pierwszej kolejce sezonu 2026/27.

Fatalne okno transferowe Aston Villi

The Villans zagrali w tym spotkaniu po prostu fatalnie, co pokazało, jak trudny sezon ich czeka bez dynamicznych rajdów Morgana Rogersa, technicznych umiejętności Youriego Tielemansa i defensywnej klasy Ezriego Konsy, którzy wszyscy zostali sprzedani tego lata.

Sytuacja transferowa może się jeszcze pogorszyć, jeśli dojdzie do finalizacji odejść Emiego Martineza i Olliego Watkinsa, więc nic dziwnego, że Unai Emery i zarząd klubu robią wszystko, by sprowadzić wzmocnienia.

Jednym z zawodników, których Emery bardzo chciałby zobaczyć na Villa Park po ewentualnym pozyskaniu Nicolasa Jacksona, jest napastnik Crystal Palace Jean-Philippe Mateta, choć klub z południowego Londynu jak dotąd odrzucał wszystkie propozycje.

Biorąc pod uwagę, że w ostatnich sezonach Palace straciło kilku kluczowych zawodników – Michaela Olise, Eberechiego Eze, Marca Guehiego i Maxence’a Lacroix – trudno się dziwić, że trener Palace Pierre Sage chce zatrzymać swojego napastnika.

Tym bardziej, że Francuz jest niezwykle ważny dla klubu pod względem wkładu w grę.

Mateta błyszczy w barwach Crystal Palace

Od momentu transferu na Selhurst Park w 2020 roku Mateta rozegrał 203 mecze w pierwszym zespole we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 62 gole i notując 13 asyst.

Jego siła i fizyczność bardzo mu pomagają, a choć można by go uznać za typowego „klasycznego” napastnika ze względu na skuteczność jako target man, takie uproszczenie byłoby dla niego krzywdzące.

Statystyki kariery Jean-Philippe’a Matety
Statystyki kariery Jean-Philippe’a MatetyFlashscore

Aby odnosić sukcesy we współczesnej piłce, co Mateta udowadnia, trzeba mieć do zaoferowania znacznie więcej niż tylko umiejętność utrzymania piłki i okazjonalne trafienia.

Na przykład jego skuteczność w odbiorach znacząco wzrosła w trakcie pobytu w południowym Londynie – w pierwszym sezonie w angielskiej ekstraklasie wynosiła zaledwie 14,29%, a w sezonie 2023/24 sięgnęła już 68,18%.

Solidna praca w defensywie jako dodatek do goli

116 wybić głową i 154 ogólne wybicia pokazują, że Mateta jest gotów ciężko pracować w defensywie, gdy wymaga tego sytuacja, a dla trenera takiego jak Emery, który oczekuje od swoich piłkarzy pełnego zaangażowania w każdym meczu, to bardzo ważna cecha.

Nie jest najszybszy na boisku, ale jeśli trzeba, potrafi wracać i pracować na całej długości murawy – Mateta odzyskał piłkę aż 331 razy, w tym 183 razy w środkowej strefie boiska.

To jednak w polu karnym czuje się najlepiej, zawsze zaznaczając swoją obecność, gdy piłka trafia w rejony, które patroluje.

W ciągu ostatnich sezonów oddał 322 strzały, a jego skuteczność wahała się od 33,33% do 62,26%, choć współczynnik zamiany strzałów na gole wymaga poprawy. 

Obecny kontrakt wygasa za rok

W przeciwieństwie do innych statystyk, skuteczność Matety w wykorzystywaniu sytuacji spadła – zaczynał od solidnych 37,5%, a w ostatnim sezonie wyniosła już tylko 20%.

Trzy hat-tricki i siedem dubletów, a także 10 wykorzystanych rzutów karnych na 12 prób, pokazują, jak dobrze Francuz odnajduje się pod bramką i co daje obecnej drużynie. Jednak w Crystal Palace nikt nie mógł nie zauważyć, że Mateta ma już mniej niż rok do końca kontraktu i za cztery miesiące będzie mógł swobodnie rozmawiać z innymi klubami.

Skoro ze strony zawodnika nie widać chęci podpisania nowej umowy, realna pozostaje opcja odejścia za darmo po zakończeniu sezonu.

Oceny meczowe Jean-Philippe’a Matety
Oceny meczowe Jean-Philippe’a MatetyFlashscore

Co więcej, pojawiły się doniesienia, że Mateta zwrócił się nawet do FIFA o unieważnienie kontraktu, twierdząc, że jest on nieważny, więc władze „Orłów” nie mogą być naiwne i muszą liczyć się z tym, że napastnik będzie próbował odejść na własnych warunkach.

Jeśli klub chce jeszcze zarobić na 194-centymetrowym napastniku, musi jak najszybciej usiąść do rozmów z Aston Villą.

Z perspektywy samego Matety wizja gry w Lidze Mistrzów z pewnością jest kusząca, a że do końca okna transferowego pozostało już mniej niż tydzień, jego sytuacja powinna się wyjaśnić w najbliższych dniach.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen