W Meksyku, który obok USA i Kanady będzie współgospodarzem MŚ, powszechne jest oczekiwanie, że 40-latek znajdzie się w kadrze trenera Javiera Aguirre'a.
Dołączając do kadry Ochoa przyznał, że zakładanie reprezentacyjnej koszulki nigdy nie stało się dla niego rutyną, a zawsze było przywilejem. Jak zaznaczył, to prawdopodobnie ostatni obóz treningowy w jego karierze. Dodał, że ma więcej wspomnień, doświadczeń, także blizn na ciele, ale jest tak samo podekscytowany jak wtedy, kiedy jako dziecko marzył o występach w drużynie narodowej.
"Przeżyłem niezapomniane noce, niezliczone mecze, hymny, które wciąż wywołują u mnie gęsią skórkę, i chwile, które zmieniły moje życie na zawsze. I mimo to, za każdym razem, gdy Meksyk mnie wzywa, coś we mnie zaczyna się od nowa” - napisał w portalu społecznościowym.
Ochoa ma szansę stać się jednym z niewielu piłkarzy, którzy będą na sześciu mundialach, m.in. obok Argentyńczyka Lionela Messiego czy Portugalczyka Cristiano Ronaldo. Wcześniej reprezentował Meksyk w Niemczech w 2006 roku, w RPA cztery lata później, ale w tych turniejach nie zagrał, oraz w Brazylii w 2014 roku, w Rosji w 2018 i Katarze cztery lata temu.
Występujący obecnie w cypryjskim AEL Limassol bramkarz ma na koncie 152 występy w reprezentacji kraju i pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych meksykańskich piłkarzy. W mundialach zasłynął m.in. świetną grą przeciwko Brazylii w 2014 roku czy obronie rzutu karnego wykonywanego przez Roberta Lewandowskiego w 2022 roku.
Meksyk w trakcie przygotowań do MŚ rozegra trzy spotkania towarzyskie - 22 maja z Ghaną, osiem dni później z Australią, a także 4 czerwca z Serbią.
W meczu otwarcia mundialu 11 czerwca na stadionie Azteków zmierzy się z Republiką Południowej Afryki.
