W sobotnim finale Rybakina spróbuje zadać kolejny cios Sabalence, mając już na koncie zepchnięcie jej z pozycji liderki światowego rankingu samym awansem do półfinału.
"Czuję, że zdecydowanie muszę podnieść poziom swojej gry, lepiej serwować niż dziś i pozostać agresywna" - powiedziała Rybakina o zbliżającym się starciu z Sabalenką.
Powrót Gauff do półfinału po raz pierwszy od triumfu nad Sabalencą w 2023 roku rozpoczął się obiecująco – Amerykanka przejęła inicjatywę w pierwszym secie, przełamując na 4:2.
Utrzymała podanie do zera, wychodząc na 5:2, a następnie wygrała dziewiątego gema, obejmując prowadzenie 1-0 w setach.
Rybakina odpowiedziała jednak szybkim przełamaniem w drugim secie, wychodząc na 3:1, a potem utrzymała serwis na 4:1.
Gauff świetnie zareagowała, odrabiając straty przełamaniem na 4:3, a następnie doprowadziła do remisu 4:4.
Nie zdołała jednak wykorzystać tej serii i w dziesiątym gemie popełniła podwójny błąd serwisowy, oddając Rybakinie dwie piłki setowe przy stanie 15-40. Rybakina wykorzystała okazję i doprowadziła do trzeciego seta.
Decydujący set miał podobny przebieg. Gauff straciła serwis przy stanie 3:5, pozwalając Rybakinie serwować po zwycięstwo. Amerykanka natychmiast odpowiedziała przełamaniem na 4:5, wracając do gry.
Jednak ponownie nie potrafiła tego wykorzystać, a sprytny wolej Rybakiny dał jej dwie piłki meczowe przy stanie 15-40, po czym Gauff posłała smecza w aut, oddając rywalce zwycięstwo.
"To był naprawdę świetny trzeci set – czuję, że miałam trochę szczęścia przy jej serwisie" - powiedziała Rybakina. "Kilka głębokich returnów, jeden błąd z jej strony i wszystko potoczyło się szybko po mojej myśli... to była prawdziwa walka".
