To było ich 14. spotkanie i już dziesiąta wygrana Sabalenki. Trzeci rok z rzędu mierzyły się w US Open. W 2024 Sabalenka pokonała Pegulę w finale 7:5, 7:5, a rok temu w półfinale 4:6, 6:3, 6:4.
Mimo bardzo niekorzystnego bilansu, w wielu meczach Amerykanka zmuszała Sabalenkę do sporego wysiłku. Tym razem jednak spotkanie było dość jednostronne. Trwało godzinę i 20 minut.
Pegula w grze utrzymywała się do wyniku 5:5 w pierwszym secie. Później ugrała jeszcze tylko dwa gemy. Sabalenka świetnie serwowała. W całym meczu broniła tylko jednego break pointa.
Białorusinka walczy o trzeci z rzędu triumf w Nowym Jorku. Jeśli zwycięży w sobotnim finale, to powtórzy osiągnięcie Amerykanki Sereny Williams z lat 2012-14.
Jednak bez względu na dalsze wyniki Sabalenka w poniedziałek straci prowadzenie w rankingu na rzecz Jeleny Rybakiny, z którą zmierzy się w finale.
