Postawa Manchesteru United w starciu z Milanem podczas porażki 2:4 we Wrocławiu była przypomnieniem, że Czerwonym Diabłom daleko jeszcze do ideału przed startem nowego sezonu.
Siedem miesięcy po zwolnieniu z Manchesteru United, Amorim ponownie spotkał się ze swoim byłym klubem w meczu towarzyskim, w którym nie brakowało emocji i padło aż sześć bramek – cztery z nich zdobyła jego drużyna, która zdominowała rywalizację.
Amorim pozostawał bez pracy od stycznia, kiedy zastąpił go Michael Carrick.
Jednak po objęciu Milanu życie portugalskiego szkoleniowca wyraźnie się poprawiło, a sam przyznaje, że wciąż darzy United sympatią, mimo rozstania w nie najlepszej atmosferze.
"To normalny mecz. Odkąd podpisałem kontrakt z Milanem, nie czuję już niczego wobec Manchesteru United" - powiedział Amorim. "Jestem po prostu dumny, że byłem w Manchesterze United i wciąż kocham Manchester United, ale po podpisaniu umowy z Milanem nie mam żadnych negatywnych uczuć, bo jestem bardzo szczęśliwy".
"Jestem tam, gdzie powinienem być. Chcę tu zostać. Chciałem wygrać mecz w okresie przygotowawczym, by dać naszym kibicom dobry obraz drużyny".
Kapitan Manchesteru United Bruno Fernandes przywitał się ze sztabem szkoleniowym Amorima, który towarzyszył mu podczas pracy w Manchesterze, pokazując, że mimo rozstania grupa wciąż pozostaje w przyjacielskich relacjach.
Przed startem nowego sezonu United zmierzy się z Hull w pierwszym meczu Premier League, natomiast AC Milan zagra z Torino.
