Przejdź do głównej treści

Christen najlepszy na piątym etapie, Lemmen wciąż liderem Tour de Pologne

Christen najlepszy na piątym etapie, Lemmen wciąż liderem Tour de Pologne
Christen najlepszy na piątym etapie, Lemmen wciąż liderem Tour de PologneČTK / imago sportfotodienst / Fotoreporter Sirotti Stefano

Szwajcar Jan Christen (UAE Team Emirates-XRG) wygrał na górze Kocierz w Beskidzie Małym piąty etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne. Żółtą koszulkę lidera zachował Holender Bart Lemmen (Visma-Lease a Bike).

Christen stoczył w końcówce porywającą walkę z Niemcem Marco Brennerem (Tudor). Szwajcar zaatakował 2 km przed metą, ale Niemiec doścignął go na ostatnich metrach. Christen zerwał się jeszcze do kolejnego ataku i nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa.

Lemmen dojechał do mety na 11. pozycji ze stratą pięciu sekund.

Najlepszy z Polaków, startujący w barwach reprezentacji Filip Gruszczyński zajął 36. miejsce, tracąc 49 sekund. Michał Kwiatkowski (Netcompany Ineos) był 49., tracąc 1.31.

W klasyfikacji generalnej Lemmen nadal wyprzedza o sześć sekund Włocha Christiana Scaroniego (XDS Astana). Brenner wciąż jest trzeci, ale zmniejszył stratę do 15 sekund.

Gruszczyński zajmuje 29. pozycję, tracąc 1.26, a strata 31. Kwiatkowskiego wynosi 1.59.

W piątek nie było już tak upalnie jak w poprzednich dniach. Etap liczył 219 km. Ucieczka formowała się stopniowo przed pierwszą górską premią na Górze Świętej Anny (40 km), a jechali w niej Filip Maciejuk (Movistar), Belg Dries De Bondt (Jayco AlUla), francuski sprinter Paul Magnier (Soudal-Quick Step), oraz Holendrzy Tim Naberman (Picnic PostNL) i Taco van der Hoorn (Lotto Intermarche).

Premię wygrał De Bondt i odzyskał w tym momencie prowadzenie w klasyfikacji górskiej, z którego zepchnął go w czwartek Lemmen. Z kolei van der Hoorn był najszybszy na lotnej premii w Ujeździe (53 km).

Na 100 km przed metą do ucieczki dołączyli Francuz Remi Cavagna (Groupama-FDJ United) i Austriak Patrick Gamper (Jayco AlUla). Niedługo potem z powodu defektu odpadł z czołówki Maciejuk.

Sześciu pozostałych uczestników ucieczki dojechało razem do lotnych premii w Pisarzowicach (165 km), którą wygrał De Bondt, oraz Bielsku-Białej (180 km), gdzie najszybszy był Gamper, a ich przewaga nad peletonem urosła do dwóch minut.

Zaraz potem rozpoczynał się czterokilometrowy podjazd na Przegibek, gdzie wyznaczono drugą i ostatnią górską premię. Wspinaczka okazała się dużym wyzwaniem dla uciekających zawodników. Wjechali na przełęcz tylko z 45-sekundowym zapasem. Najwięcej punktów na premii zdobył De Bondt, umacniając się na pozycji najlepszego „górala”. W sobotę będzie bronić tej koszulki na królewskim etapie wokół Bukowiny Tatrzańskiej.

Do mety pozostało 29 km - najpierw zjazd z Przegibka, potem pofałdowany fragment i na koniec krótka wspinaczka do hotelu "Kocierz Resort". Przewaga uciekających, która na zjeździe wzrosła do minuty, stopniowo topniała i ostatni ze śmiałków zostali doścignięci 4 km przed metą.

Ostatni odcinek to pasjonująca walka między Christenem a Brennerem. 22-letni Szwajcar odniósł 10. zwycięstwo w zawodowej karierze, ale pierwsze w wyścigu rangi World Tour. Jest on zawodnikiem ekipy ze Zjednoczonych Emiratów, która na Tour de Pologne jest już mocno przetrzebiona. W Opolu listy startowej nie podpisał zwycięzca TdP 2021 roku Joao Almeida. Portugalczyk w czwartek na etapie do Karpacza ucierpiał w kraksie i poniósł duże straty.

Kolarstwo szosowe

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen