Iwo Baraniewski poniósł pierwszą porażkę w karierze. Alonzo Manfield pokonał Polaka niejednogłośną decyzją sędziów. Polak do tej pory wszystkie walki w UFC kończył w pierwszej rundzie.
Ibo Aslan był rywalem Polaka w jego debiucie w UFC, ta walka trwała minutę i 29 sekund. Kolejnym przeciwnikiem Iwo był Austen Lane. Amerykanin przegrał po zaledwie 28 sekundach przez TKO. Ostatnio Baraniewski mierzył się z Juniorem Tafą. Australijczyk przegrał po minucie i 25 sekundach. Wszystkie te walki odbyły się w przeciągu zaledwie pół roku.
Polka z przytupem wszedł do organizacji UFC, zgarniając też trzy bonusy za występy wieczoru, spędzając w klatce łącznie zaledwie 3 minuty i 37 sekund. Baraniewski zaledwie po trzech kolejnych miesiącach stanął już do czwartego pojedynku dla największej organizacji świata.
Rywalem Iwo był doświadczony Alonzo Menfield, który dla UFC debiutował w styczniu 2019 roku. 39-letni Amerykanin w swojej zawodowej karierze stoczył łącznie 25 walk, wygrał 18 i poniósł 6 porażek. Baraniewski przystępował do tego starcia z bilansem 9-0. Wszystkie dotychczasowe kończył w pierwszej rundzie.
Amerykanin sprawił, że Iwo w końcu musiał spędzić w klatce więcej niż kilkadziesiąt sekund. Ostatecznie Polak przegrał niejednogłośną decyzją sędziów (28-29, 29-28, 28-29). Baraniewski poniósł pierwszą porażkę w karierze, ale być może była ona więcej warta niż wszystkie dotychczasowe starcia w UFC. Iwo, mimo problemów kondycyjnych, pokazał, że jest w stanie walczyć w klatce dłużej niż kilka minut i nie poniósł druzgocącej klęski. Choć na uwagę zasługuje fakt, że jego przeciwnik całą trzecią rundę przewalczył z otwartym złamaniem palcem w lewej dłoni.
